Aktualności

#aktualności #ekstraliga #Zaglebie #phl

 14.11.2018

Mistrzowska dominacja

Duża liczba kar oraz słaba skuteczność to główne elementy, które dzisiaj przyczyniły się do porażki z GKS Tychy. Sosnowiczanie przegrali zaległy pojedynek w stosunku 1:6.

Dzisiejszy mecz fatalnie rozpoczęli hokeiści z Sosnowca, którzy już po 37 sekundach gry przegrywali jedną bramką. Po szybkiej akcji gospodarzy krążek technicznym uderzeniem w okienko skierował Bartłomiej Pociecha. Chwilę później wynik mógł podwyższyć Alexander Szczechura jednak jego strzał z bliska zdołał wybronić Rafał Radziszewski. W piątej minucie sosnowiczanie przeprowadzili pierwszą składną akcję, lecz strzał po lodzie Kamila Sikory bez problemów wybronił Kamil Lewartowski. Bramkarz GKS Tychy skapitulował jednak chwilę później, gdy po szybkiej kontrze pewnym strzałem krążek do siatki skierował Vladimir Luka. Radość w boksie Zagłębia trwała jednak krótko gdyż chwile później grając w liczebnej przewadze miejscowi ponownie wyszli na prowadzenie.

Prowadzenie swojej drużynie zapewnił  Peter Novajovský, po którego potężnym strzale krążek odbił się od poprzeczki i wpadł do bramki. Idąc za ciosem kilkanaście sekund później błąd defensywy Zagłębia wykorzystał Tomáš Sýkora , który wyjechał zza bramki i szybkim strzałem pokonał "Radzika". Kolejne minuty pierwszej odsłony należały do podopiecznych Andreja Gusova, którzy non stop atakowali bramkę sosnowiczan. Tylko dobra postawa naszego bramkarza sprawiła, że różnica wyniku była tak mała.  

W drugiej tercji obraz gry nieco uległ zmianie głównie poprzez mniejszą ilość kar po stronie Zagłębia. Sosnowiczanie nie byli w stanie wykorzystać szans w postaci liczebnych przewag, w których oddawali zbyt mało strzałów. W odpowiedzi w 25 minucie meczu mogło być już 4:1, lecz  Sýkora trafił w słupek. W 29 minucie grając bez kija Radziszewski wygrał pojedynek z Jarosławem Rzeszutko, który szybką kontrą próbował zmienić wynik meczu. Minutę później poprzeczka uratowała sosnowiczan od straty kolejnej bramki. W ostatnich minutach drugiej odsłony o pechu mogli powiedzieć podopieczni Marcina Kozłowskiego bowiem w kolejnych akcjach w słupek uderzyli Vladimir Luka i Łukasz Rutkowski, a w poprzeczkę trafił Damian Słaboń. Nasz doświadczony zawodnik wrócił do gry wcześniej niż planowano po kontuzji stopy.

Ostatnia odsłona przypominała pierwszą, w której sosnowiczanie ponownie popełniali przewinienia. To ponownie sprawiło, że GKS Tychy grał w liczebnych przewagach, które zdołał zamienić na bramki. Pierwszą z nich w 43 minucie zdobył Andrij Michnow, który na raty pokonał Radziszewskiego. Pięć minut później było już 5:1 bowiem Filip Komorski wykorzystał grę z przewagą jednego zawodnika przy sygnalizowanej karze Zagłębia. Wynik meczu na dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry ustalił Szczechura. Krążek po jego atomowym uderzeniu odbił się od wewnętrznej części siatki i trafienie to zostało uznane po analizie wideo. W końcówce bliski szczęścia był jeszcze Jakub Witecki, lecz krążek po jego strzale po raz kolejny w dzisiejszym meczu odbił się od słupka.

GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec 6:1 (3:1, 0:0, 3:0)
1:0 - Bartłomiej Pociecha - Bartosz Ciura (00:37),
1:1 - Vladimir Luka - Tomáš Kána (07:37),
2:1 - Peter Novajovský - Tomáš Sýkora, Jarosław Rzeszutko (08:24, 5/4),
3:1 - Tomáš Sýkora - Filip Komorski (09:59),
4:1 - Andrij Michnow - Tomáš Sýkora, Peter Novajovský (42:43, 5/4),
5:1 - Filip Komorski - Gleb Klimienko, Bartłomiej Pociecha (47:42),
6:1 - Alexander Szczechura (50:03,5/3).

Sędziowali: Paweł Breske (główny) - Mateusz Bucki, Grzegorz Cudek (liniowi)
Strzały: 50-24
Minuty karne: 10 (w tym dwie minuty kary technicznej) - 12.
Widzów: ok. 800.

GKS Tychy: Lewartowski - Pociecha, Ciura; Sýkora, Komorski, Michnow - Bryk, Górny; Salamon (4), Rzeszutko, Bagiński - Kotlorz, Novajovský (2); Klimienko (2), Cichy, Szczechura - Kolarz; Jeziorski, Kalinowski, Witecki oraz Gościński.


Zagłębie Sosnowiec: Radziszewski - Podsiadło (2), Martinka (2); Bernacki, Słaboń, T. Kozłowski - Działo (4), Kaluža; Luka, Kána (2), Sikora - Horzelski, Charousek; Jaskólski, Rutkowski, Butsenko - Gniewek(2), Duszak, Znosko, Stojek, Jarosz.