Aktualności

#wywiad #Zaglebie

 17.11.2018

Michał Czernik: Wiele mogę się nauczyć

Michał Czernik we wczorajszym spotkaniu zastąpił w bramce Rafała Radziszewskiego. O piątkowym pojedynku i rywalizacji między słupkami rozmawiamy z młodym bramkarzem Zagłębia Sosnowiec.

Ciężko jest wejść w spotkanie w takim momencie?

Michał Czernik: Drugiemu bramkarzowi ciężko jest wejść w połowie meczu do gry. Przede wszystkim chodzi o to, że stojąc w boksie nie jest się tak rozgrzanym i musi trochę minąć czasu, by pewnie zacząć grać. Nie było czasu na rozgrzewkę, gdyż Cracovia bardzo narzuciła swój styl gry. Od samego początku niestety przeważali na lodzie czego efektem były kolejne bramki. Naprawdę ciężko powiedzieć dlaczego tak słabo zagraliśmy. Musimy siąść i porozmawiać ze sobą, bo tak nie możemy grać. W meczu z Cracovią oddaliśmy całkowicie rywalowi każdy centymetr lodu, a nasza postawa w tym meczu była fatalna.

Jak Ty sam czujesz się z tym, że w tym sezonie jesteś zmiennikiem doświadczonego bramkarza?

Ewidentnie Rafał Radziszewski jest w tym sezonie jedynką i ja sam od niego wiele się mogę nauczyć. Jego osoba dużo mi daje w szczególności na treningach, dużo ze sobą rozmawiamy i często słucham jego wskazówek. Jest to klasowy bramkarz i my młodzi zawodnicy nie mamy z tym problemu.

Czy to, że teraz czekają nas mecze z czołówką ligi wpływa na naszą postawę?

To, że akurat tak mamy ułożony terminarz nie może nas tłumaczyć. Jak już pokazały wcześniejsze spotkania każdy z każdym może wygrać i tak samo przegrać. Nasz zespół jest tego przykładem. Według mnie wszystko siedzi w naszych głowach i od tego bardzo zależy jak potoczy się dane spotkanie.

Jesteście w stanie zapomnieć o piątkowym meczu przed pojedynkiem z Podhalem?

Do meczu z Podhalem musimy mówiąc potocznie zresetować nasze głowy i w Nowym Targu zagrać dużo lepszy hokej. Ciężko się gra gdy szybko traci się dwie lub trzy bramki. Mimo woli walki często nie jesteśmy w stanie nawiązać równorzędnej walki i przez to przegrywamy. Nad tym również musimy popracować.