Aktualności

#aktualności #Zaglebie #phl

 18.11.2018

Niemoc strzelecka trwa

Zagłębie Sosnowiec przegrało w wyjazdowym pojedynku z TatrySki Podhalem Nowy Targ 0:4. Mimo kilku szans żaden z zawodników naszej drużyny ponownie nie zdołał pokonać bramkarza. drużyny przeciwnej.

Korespondencja z Nowego Targu.

Niedzielny pojedynek od składnego ataku rozpoczęli gospodarze, lecz Mateusz Michalski nie zdołał czysto trafić krążek, który przeleciał nad bramką. Chwilę później lewą stroną tafli pomknął Łukasz Siuty jednak jego strzał i dobitkę zdołał wybronić bramkarz Zagłębia. Sosnowiczanie pierwszą składną akcję przeprowadzili dopiero w siódmej minucie jednak Łukasz Rutkowski uderzył wprost w Przemysława Odrobnego.  Kolejne minuty pierwszej tercji należały do gospodarzy, którzy raz po raz atakowali bramkę Rafała Radziszewskiego. Bramkarz Zagłębia czyste konto zachował do 19 minuty, gdy strzałem z bliskiej odległości pokonał go Kacper Guzik. Na trzy sekundy przed syreną kończącą odsłonę do wyrównania mógł doprowadzić Vladimir Luka, lecz jego indywidualną kontrę pewnie powstrzymał Odrobny.

Drugą odsłonę od gry w liczebnej przewadze rozpoczęli hokeiści Zagłębia. Niestety strzał z bliska Nikity Butsenko i najazd Marka Kalužy ponownie bez większych problemów wybronił bramkarz gospodarzy. W odpowiedzi z najazdu uderzył Marcin Kolusz, jednak trafił wprost w Radziszewskiego. Dobitkę Eteu Koski również zdołał powstrzymać bramkarz sosnowiczan.
Podopieczni Marcina Kozłowskiego rzadko stwarzali zagrożenie pod bramką rywala, a nieliczne sytuacje kończyły się fiaskiem. Dużo więcej szczęścia w 30 minucie mieli gospodarze, którzy po dość dziwnej sytuacji zdobyli druga bramkę. Toczący się krążek łyżwą próbował wykopać jeden z defensorów Zagłębia, lecz ten trafił pod kij Koski, który z bliska wpakował go do bramki. Na dwie minuty przed końcem tercji po szybkim nagraniu Michała Działo bliski szczęścia był Tomasz Káňa  lecz krążek po jego uderzeniu odbił się od maski Odrobnego.  Wynik tercji mógł jeszcze zmienić Koski, lecz z linii bulika uderzył w słupek.

W trzeciej tercji hokeiści Zagłębia częściej atakowali bramkę rywala, jednak żadna z akcji nie przyniosła upragnionej bramki. Swoich akcji skutecznie nie zdołali wykorzystać ponownie Luka, który z bliska uderzył w Odrobnego i Michał Bernacki, który z odległości dwóch metrów uderzył nad poprzeczkę. W odpowiedzi górną część bramki ostemplował Mateusz Michalski, który huknął z najazdu. Dużo większą precyzję wykazał chwilę później Bartłomiej Neupauer, który wykorzystał podanie zza bramki Joonasa Sammalmaa i strzelił przy słupku. Wynik spotkania na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry ustalił Guzik, który wykorzystał błąd Damiana Słabonia (napastnik Zagłębia zgubił krążek przy wyprowadzeniu akcji)  i szybkim strzałem wstrzelił się w lukę pozostawioną przez Radziszewskiego.

Tym samym Zagłębie już przez ponad 172 minuty gry nie jest w stanie pokonać bramkarza drużyny przeciwnej. Cieszy jednak fakt, że dzisiaj w Nowym Targu widać było zupełnie inny zespół porównując z  piątkowym meczem w Sosnowcu.

TatrySki Podhale Nowy Targ - Zagłębie Sosnowiec 4:0 (1:0, 1:0, 2:0)
1:0 Kacper Guzik - Bartłomiej Neupauer, Eetu Moksunen (18:04)
2:0 Eetu Koski - Eetu Moksunen, Joonas Sammalmaa (30:25)
3:0 Bartłomiej Neupauer - Joonas Sammalmaa, Eetu Koski (54:01)
4:0 Kacper Guzik (56:42)

Sędziowali: Zbigniew Wolas (główny) - Mateusz Bucki, Szymon Urbańczyk (liniowi)
Minuty karne: 6-8
Strzały: 29-40
Widzów: 800

Podhale: Odrobny (B. Kapica n/g) - Jaśkiewicz (2), Tolvanen; Koski, Zapała, Sammalmaa - Wajda, Moskunen; Michalski, Dziubiński, Kolusz - Dutka (4), Mrugała; Wielkiewicz, Neupauer, Guzik - Wolski, Wsół; Worwa, D. Kapica, Siuty.

Zagłębie: Radziszewski (Czernik n/g) - Charousek, Działo (2); Znosko, Słaboń, Kozłowski - Martinka, Kaluža; Luka, Butsenko, Káňa (4) - Horzelski, Podsiadło; A. Jaskólski, Rutkowski, Bernacki - Gniewek, Domogała; Sikora (2), Stojek, Jarosz.