Aktualności

#aktualności #wywiad #Zaglebie

 5.12.2018

Okiem trenera: Szarpany mecz

Zagłębie Sosnowiec przerwało złą passę porażek bez trzech punktów. W pojedynku z Orlikiem Opole podopieczni Marcina Kozłowskiego odrobili dwubramkową stratę, by następnie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

- Od kilku spotkań mówiłem zawodnikom, że jeżeli w meczu strzelimy trzy bramki to na pewno będziemy mieć punkt. Strzelając cztery lub pięć goli można myśleć o wygranej. W meczu z Orlikiem sami zgotowaliśmy sobie taką nerwową końcówkę. Mówi się, że zawsze lepiej brzydko wygrać niż pięknie przegrać i tego się trzymajmy -  przekazał trener Zagłębia Sosnowiec, Marcin Kozłowski.

Opisywana przez szkoleniowca sytuacja miała miejsce w ostatniej minucie, gdy rywal grał z przewagą jednego zawodnika oraz dodatkowo bez bramkarza.

- Na lód wjeżdża piątka, która ma odciążyć ten napór rywala przy naszym prowadzeniu, a ponownie łapiemy karę. Orlik nawiązał kontakt i do ostatnich sekund musimy walczyć o korzystny wynik. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca  - dodał Kozłowski.

Ostatecznie sosnowiczanie zainkasowali w tym pojedynku komplet punktów.

- Widać było tą złość w zawodnikach, przy stanie 0:2. Bałem się, że nie podniesiemy się po takich wydarzeniach na lodzie, jednak chłopaki pokazali charakter i zdołali doprowadzić do wyrównania. W tym meczu ciężar gry wzięli na siebie obrońcy. Sam Michał śmiał się, że w końcu po sześciu latach udało mu się strzelić bramkę dla Zagłębia. Mecze z Orlikiem w tym sezonie będą takie szarpane i mają podobny scenariusz - kontynuował szkoleniowiec.

Kolejnym rywalem Zagłębia już w piątek będzie drużyna Węglokoks Polonii Bytom.

- Przed nami przygotowania do spotkania z Polonią Bytom. Będziemy chcieli tam zagrać dobry mecz. Mamy problem z kontuzjami od początku sezonu jednak musimy dobrze grać tym składem, który obecnie dysponujemy -  zakończył trener Zagłębia Sosnowiec.