Aktualności

#aktualności #hokej #Zaglebie #phl

 22.12.2018

Świąteczna porażka Zagłębia

W ostatnim ligowym spotkaniu w tym roku drużyna Zagłębia Sosnowiec po bardzo dobrym meczu przegrała z GKS Tychy 2:4. Dzisiejszemu spotkaniu towarzyszyła powtarzająca się już cyklicznie akcja Hokeiści Dzieciom.

Przed dzisiejszym meczem minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego w ubiegłym tygodniu byłego zawodnika Zagłębia Sosnowiec - Rafała Selegę.

Początek spotkania ukazał dość wyrównaną grę, lecz kolejne minuty ukazały przewagę hokeistów GKS Tychy. W siódmej minucie po nagraniu krążka zza bramki mocno uderzył Bartłomiej Jeziorski, lecz jego próbę zdołał powstrzymać Rafał Radziszewski. Dwie minuty później niemal w podobnej sytuacji znalazł się Andrij Michnow, który nie zdołał wykorzystać dwójkowej akcji przeprowadzonej z Filipem Komorskim. W kolejnej mocnym strzałem po wznowieniu "Radzika" próbował zaskoczyć Mateusz Bryk, jednak trafił wprost  w bramkarza Zagłębia. Wynik spotkania w 17 minucie meczu otworzył Jarosław Rzeszutko, który dobił z bliska strzał jednego z kolegów podczas gry w liczebnej przewadze. Po wznowieniu gry sosnowiczanie przeprowadzili  akcję, po której Łukasz Rutkowski uderzył w słupek. W odpowiedzi szybka kontra tyszan przyniosła drugie trafienie, a  krążek do odsłoniętej przez Radziszewskiego bramki skierował Tomáš Sýkora. Wcześniej bramkarz gospodarzy skutecznie powstrzymał próbę Alexandra Szczechury. W ostatniej minucie zakotłowało się pod bramką Johna Murray'a. Tomáš Káňa zdołał wcisnąć krążek do bramki przeciwnika, lecz trafienie nie zostało uznane z powodu spalonego w polu bramkowym.

Druga tercja miała zdecydowanie odmienny przebieg do premierowej. Sosnowiczanie już na jej początku przez ponad minutę grali z przewagą dwóch zawodników, lecz sytuacja ta nie wpłynęła na zmianę rezultatu. Kapitalną szansę zmarnował Tomasz Kozłowski, który mając odsłoniętą bramkę i leżącego już na lodzie Murray'a strzelił tylko w boczną siatkę. W 27 minucie solową akcją popisał się Denis Akimoto, który przejechał niemal połowę tafli i silnie uderzył w stronę bramki. Na szczęście dla gości krążek odbił się od słupka. Tyszanie w 34 minucie byli bliscy podwyższenia prowadzenia, jednak strzał po lodzie Filipa Komorskiego parkanem zdołał odbić Radziszewski. Chwilę później po dwójkowej akcji Zagłębie zdobyło kontaktowego gola, a nagranie Vladimira Luki na bramkę zamienił Kozłowski. Radość w boksie miejscowych trwała jednak krótko, gdyż minutę później szybkim strzałem  w okienko Radzika zaskoczył Michał Kotlorz. Na dwie minuty przed końcem tercji Kozłowski nabił jednego z defensorów GKS Tychy, a krążek wpadł do bramki obok zaskoczonego Murraya.

W ostatniej odsłonie podopieczni Marcina Kozłowskiego dążyli do wyrównania, lecz nie byli w stanie tworzyć składnych akcji, które mogłyby zagrozić bramce rywala. Goście kontrolowali przebieg gry licząc na błędy przeciwnika. W 49 minucie Rzeszutko próbował dobić próbę Bartosza Ciury, lecz chybił. Dwie minuty później indywidualnego rajdu na bramkę nie zdołał zamienić Bartłomiej Pociecha, który nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza Zagłębia. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry sosnowiczanie grając z pustą już bramką i w liczebnej przewadze próbowali wyrównać. Niestety dla miejscowych kibiców żadna z prób nie doprowadziła do remisu, a na dwie sekundy przed końcem trafieniem do pustej bramki wynik ustalił Andrij Michnow.

Podczas dzisiejszego meczu przeprowadzona została coroczna akcja "Hokeiści Dzieciom". Zbierano dary dla Centrum opiekuńczo-wychowawczego pomocy dziecku i rodzinie w skład którego wchodzi 11 placówek na terenie Sosnowca.

Zagłębie Sosnowiec GKS Tychy 2:4 (0:2, 2:1, 0:1) 
0:1 - Jarosław Rzeszutko - Andrij Michnow (16:11, 5/4),
0:2 - Tomáš Sýkora - Alexander Szczechura, Michael Cichy (17:30),
1:2 - Tomasz Kozłowski - Vladimír Luka, Kamil Charousek (34:12),
1:3 - Michał Kotlorz - Radosław Galant, Bartłomiej Jeziorski (35:17),
2:3 - Tomasz Kozłowski - Vladimír Luka, Denis Akimoto (36:50, 5/4),
2:4 - Andrij Michnow, Tomáš Sýkora (59:58, 4/6, do pustej bramki)

Sędziowali: Paweł Meszyński (główny) Patryk Puławski, Wiktor Zień (liniowi).
Minuty karne: 8-12.
Strzały: 36-42.
Widzów: ok. 500.

Zagłębie: Radziszewski Domogała, Horzelski (2); Stoklasa, Znosko (2), Bernacki Akimoto, Podsiadło; Luka, Káňa (2), Kozłowski Charousek, Działo; Jaskólski, Rutkowski (2), Butsenko Gniewek, Piotrowski; Sikora, Stojek, Jarosz.

GKS: Murray (2) Ciura (4), Pociecha; Klimienko, Komorski (2), Michnow Bryk, Górny; Gościński, Rzeszutko, Bagiński Kotlorz, Jeronau;  Sýkora, Cichy, Szczechura (4) Kolarz; Jeziorski, Galant, Witecki oraz Kogut.