Aktualności

#aktualności #Zaglebie #phl

 15.01.2019

Skromne zwycięstwo w Opolu

Komplet punktów dla Zagłębia. Po mało porywającym spotkaniu Zagłębie Sosnowiec pokonało PGE Orlik Opole 1:0. Jedynego gola w dzisiejszym meczu zdobył Denis Akimoto.

Dzisiejsze spotkanie poprzedziła minuta ciszy ku pamięci zamordowanego prezydenta Gdańska - Pawła Adamowicza.

Sam mecz nie porywał od samego początku głównie przez to, że grę obu drużyn cechowała duża nieskuteczność. Prym wiedli sosnowiczanie, którzy częściej atakowali bramkę rywala, jednak te ataki nie przynosiły efektu w postaci upragnionej bramki. Festiwal strzelecki już w pierwszej minucie mógł rozpocząć Nikita Butsenko, lecz z bliska uderzył wprost w bramkarza Orlika. Chwilę później podanie Vladimira Luki na bramkę mógł zamienić Tomasz Kozłowski, jednak nie zdołał skutecznie wykorzystać nagrania kolegi z drużyny. W piątej minucie Zagłębie powinno prowadzić przynajmniej jedną bramką, jednak dwójkową akcję naszego zespołu zdołał ponownie powstrzymać  Jarosław Nobis. W połowie tercji gospodarze przeprowadzili kontrę, po której Kamil Świerski był bliski otwarcia wyniku. Rajd młodego napastnika Orlika pewnie powstrzymał jednak Rafał Radziszewski. Tercję zakończyło potężne uderzenie Luki, jednak krążek po strzale Czecha nad siebie zdołał wybić Nobis.


W drugiej tercji na lodzie ponownie było widać przewagę Zagłębia. W 24 minucie podczas gry w liczebnym osłabieniu bliski szczęścia był Kozłowski, jednak trafił wprost w bramkarza Orlika. W odpowiedzi zza linii bulika huknął Bartłomiej Bychawski, którego próbę z problemami wybronił Radziszewski. W 29 minucie meczu sytuacji sam na sam nie zdołał wykorzystać Kozłowski, który przegrał pojedynek z Nobisem. Cztery minuty później jedną z groźniejszych akcji przeprowadzili opolanie, a dwójkowej akcji nie zdołał zamknąć Świerski. Minutę później Zagłębie wyszło na prowadzenie. Po podaniu Błażeja Salamona  w stronę bramki wjechał Denis Akimoto, który silnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Orlika. Kolejne minuty drugiej odsłony ukazały bardzo chaotyczną grę naszej drużyny, która co chwilę popełniała przewinienia. Mimo gry w liczebnych osłabieniach tercja zakończyła się prowadzeniem podopiecznych Marcina Kozłowskiego.


Na początku ostatniej tercji Wojciech Gorzycki znalazł się przed "Radzikiem",  jednak  jego strzał skutecznie powstrzymał bramkarz Zagłębia. Najdogodniejszą szansę na podwyższenie prowadzenia sosnowiczanie mieli w 48 minucie meczu, jednak krążek po uderzeniu Luki odbił się od słupka. Minutę później klarownej szansy nie zdołał wykorzystać Kamil Charousek, który uderzył zbyt lekko ze ściąganej by pokonać bramkarza gospodarzy. Na 22 sekundy przed końcem meczu miejscowi zdecydowali się wycofać bramkarza mając wznowienie pod bramką Zagłębia. Krążek zdołali jednak wygrać sosnowiczanie, którzy przeprowadzili trójkową kontrę. Wynik jednak nie uległ zmianie bowiem Butsenko nie zdołał trafić do pustej bramki.

PGE Orlik Opole Zagłębie Sosnowiec 0:1 (0:0, 0:1, 0:0)

Bramki: Akimoto -  Salamon 31.31

Kary: 4-16 min

Widzów: ok 120

Strzały: 40-50

Zagłębie: Radziszewski Turoň, Horzelski; Stoklasa, Słaboń, Butsenko  - Akimoto, Podsiadło; Luka, Salamon, T. Kozłowski - Charousek, Działo; A. Jaskólski, Rutkowski, Bernacki  - Yerassov Gniewek; Stojek, Sikora, Jarosz.