Aktualności

#aktualności #hokej #Zaglebie #phl

 18.01.2019

Unia ponownie zwycięża na Zimowym

Podobnie jak w pierwszej rundzie rozgrywek PHL Unia Oświęcim znalazła sposób na pokonanie Zagłębia Sosnowiec. Piątkowego zwycięzce wyłonić musiały rzuty karne.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami przed meczem zgromadzeni uczcili minutą ciszy tragicznie zmarłego Prezydenta Gdańska. Sam mecz bardzo dobrze już w drugiej minucie mógł otworzyć Kamil Charosek, lecz przestrzelił z bliskiej odległości. W odpowiedzi szybką akcję przeprowadził Dariusz Gruszka, którego próbę kijem wybronił Rafał Radziszewski. W 10 minucie ze środka lewego bulika szybkim strzałem popisał się Dawid Maciejewski, po którego uderzeniu krążek trafił wprost w sosnowieckiego bramkarza. Dobitka Sebastiana Kowalówki również padła łupem "Radzika". Minutę później podczas gry w liczebnym osłabieniu kapitalną akcję przeprowadził  Andrej Themár, który precyzyjnie wypalił w okienko bramki Zagłębia. Trzy minuty później po dwójkowej akcji mógł wyrównać Mariusz Piotrowski, jednak Michał Fikrt zdołał domknąć pakrany po strzale młodego zawodnika. W 16 minucie powinno być 0:2, jednak dwójkowej akcji nie zdołał wykorzystać Peter Tabaček, który chybił z bliska.


Początek drugiej tercji ukazał lekką przewagę gości, którzy mimo kilku szans nie zdołali zagrozić bramce Radziszewskiego. Sosnowiczanie natomiast skupiali się na kontratakach i po jednym z nich Tomasz Kozłowski był bliski doprowadzenia do wyrównania. Akcje Koziołka  zdołał jednak powstrzymać bramkarz Unii, któremu przy tej akcji spadła maska. W 35 minucie sosnowiczanie ponownie zagrozili bramce rywala, lecz krążek po strzale Łukasza Rutkowskiego zatrzymał się przed linią bramkową. Niecałą minutę później Zagłębie doprowadziło do wyrównania. Błażej Salamon przejął krążek na linii bulika po czym silnie uderzył na bramkę. Jego próbę zdołał odbić "Fiki", lecz przy dobitce Kozłowskiego był już bezradny. Tuż po wznowieniu podopieczni Marcina Kozłowskiego mogli wyjść na prowadzenie, lecz po strzale Piotrowskiego krążek odbił się od słupka i ponownie w dzisiejszym meczu zatrzymał się przed linią bramkową. "Gumę" momentalnie zdołał wybić jeden z obrońców gości. Tercję zakończyła trójkowa akcja Unii, którą pewnie powstrzymał Radziszewski.

W ostatniej odsłonie obie drużyny toczyły wyrównaną grę licząc na błąd przeciwnika. Po jednym z nich na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry prawą stroną tafli pomknął Kozłowski, który przymierzył pod poprzeczkę nie dając żadnych szans Fikrtowi. Stracona bramka podziałała na rywali niczym płachta na byka bowiem po tym trafieniu Unia raz po raz zagrażała sosnowieckiej bramce. Niestety dla sosnowieckich kibiców Juha Kiilholma uradował boks swoich kolegów  w 59 minucie meczu pakując krążek pod poprzeczkę. Kolejne sekundy nie przyniosły rozstrzygnięcia, podobnie jak dogrywka, w której lepiej prezentowali się zawodnicy z Oświęcimia.

W serii rzutów karnych w szeregach Zagłębia skutecznie swoją próbę wykonał tylko Vladimir Luka co przy trzech skutecznych najazdach gości oznaczało porażkę dla Zagłębia.

Zagłębie Sosnowiec Unia Oświęcim 2:3 k. (0:1, 1:0, 1:1, d. 0:0, k. 1:3)

0:1 Themár - Kiilholma - Vehmanen 10:30 4/5
1:1 Kozłowski -  Salamon - Słaboń (35:12)
2:1 Kozłowski -  Salamon - Podsiadło (55:42)
2:2 Kiilholma - Themár 58:15
2:3 Kowalówka -  decydujący rzut karny.

Rzuty karne:
Unia: Przygodzki (-), Vehmanen (-), Šaur (+), S. Kowalówka (+), Trandin (+).
Zagłębie: Stoklasa (-), Kozłowski (-), Luka (+), Akimoto (-).

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk, Marcin Polak (główny) - Dariusz Pobożniak, Patryk Puławski (liniowi)
Minuty karne: 6-2.
Strzały: 45-48.
Widzów: ok 500

Zagłębie: Radziszewski Turoň, Horzelski; Stoklassa, Butsenko (2), Luka Akimoto, Podsiadło; T. Kozłowski, Słaboń, Salamon Charousek, Działo (2); Piotrowski, Rutkowski, Bernacki Duszak (2), Gniewek; Stojek, Sikora, Jarosz.


Unia: Fikrt Šaur, Vehmanen; Tabáček, Kiilolma, Themár Bezuška, Maciejewski; Wanat, Trandin, Przygodzki Paszek, A. Kowalówka; S. Kowalówka, Daneček, Piotrowicz Gruszka, Adamus, Malicki (2).