Aktualności

#aktualności #Zaglebie #phl

 25.01.2019

Skuteczne przewagi nie przyniosły punktów

Mimo walki do ostatnich sekund zawodnikom Zagłębia Sosnowiec nie udało się wywalczyć punktów w spotkaniu z TatrySki Podhale Nowy Targ. Ostatecznie podopieczni Marcina Kozłowskiego przegrali 3:5.

Mecz z wysokiego C rozpoczęli rozpoczęli miejscowi, którzy już w pierwszej minucie mogli otworzyć wynik meczu. Sytuacji sam na sam nie zdołał wykorzystać jednak Eetu Koski, który nie trafił w światło bramki. Dwie minuty później Bartłomiej Neupauer dwukrotnie uderzył w stronę bramki podczas gry w liczebnej przewadze jednak jego próby pewnie powstrzymał Michał Czernik.   Ciągłe ataki gospodarzy w końcu przyniosły efekt w postaci bramki. W 10 minucie Miro Hovinen  huknął spod niebieskiej linii nie dając szans bramkarzowi Zagłębia. Kolejne minuty pierwszej tercji nie przyniosły zmiany rezultatu i odsłona zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem nowotarżan. Zagłębie najbliżej wyrównania było w 17 minucie jednak strzał Pavla Turonia zdołał powstrzymać Błażej Kapica. 


Początek drugiej tercji należał ponownie do gospodarzy jednak Filip Wielkiewicz nie zdołał podwyższyć prowadzenia swojego zespołu, gdyż trafił w Czernika. Minutę później Zagłębie zdołało doprowadzić do wyrównania. Grając z przewagą jednego zawodnika sosnowiczanie przeprowadzili akcję po, której Michał Bernacki pokonał Kapicę. Wcześniej młodemu napastnikowi Zagłębia krążek wzdłuż tafli doskonale dograł Łukasz Rutkowski. Po straconej bramce miejscowi ponownie przeważali na lodzie. W 26 minucie meczu Joona Tolvanen uderzył z nadgarstka, a krążek po jego strzale odbił się od słupka bramki strzeżonej przez Czernika. Minutę później podczas gry w podwójnej przewadze Oskar Jaśkiewicz wykończył zamek Podhala i szybkim strzałem posłał krążek obok przemieszczającego się Czernika. Niemal podobną akcję gospodarze przeprowadzili trzy minuty później, a krążek w siatce umieścił ponownie w dzisiejszym meczu  Hovinen. W 34 minucie było już 4:1 dla Podhala za sprawą Joonasa Sammalmaa, który przejechał wzdłuż bramki i  sprytnym strzałem pokonał bramkarza Zagłębia.  Dwie minuty później dystans do rywala zmniejszył Vladimir Luka. Czech silnym strzałem wykończył zamek Zagłębia.



W trzeciej odsłonie wydarzenia na lodzie zmieniły się na korzyść podopiecznych Marcina Kozłowskiego, którzy w 43 minucie zdobyli kontaktową bramkę. Po raz trzeci w dzisiejszym meczu sosnowiczanie wykorzystali liczebną przewagę, a krążek do bramki skierował Aleksander Gniewek. Warto wspomnieć, że dla naszego wychowanka było to pierwsze trafienie na ekstraligowych taflach. W 45 minucie do wyrównania mógł doprowadzić Luka, lecz jego mocny strzał pewnie wybronił Kapica. W 50 minucie meczu błąd defensywy  Zagłębia mógł natomiast wykorzystać Krzysztof Zapała, lecz mając przed sobą już tylko Czernika uderzył nad poprzeczką. Na trzy minuty przed końcem meczu szkoleniowiec Zagłębia wycofał bramkarza. Manewr ten nie przyniósł wyrównującej bramki, a na domiar złego po uderzeniu Neupauera krążek wtoczył się do pustej bramki.

Ostatnim rywalem sosnowiczan przed rozgrywkami pre-play off już w niedzielę będzie drużyna Tauron KH GKS Katowice. Wyniki dzisiejszych spotkań wyjaśniły również, że w pre-play off sosnowiczanie zagrają z Unią Oświęcim.

TatrySki Podhale Nowy Targ Zagłębie S.A. Sosnowiec 5:3 (1:0, 3:2, 1:1)

Bramki: 1:0 Hovinen (Zapała) 10, 1:1 Bernacki (Rutkowski, Czernik) 22, 2:1 Jaśkiewicz (Neupauer, Michalski) 26, 3:1 Hovinen (Koski, Tolvanen) 31, 4:1 Sammalmaa (Zapała) 35 4:2 Luka (Stoklasa, Butsenko) 37, 4:3 Gniewek (Podsiadło, Kozłowski) 43, 5:3 Neupauer 59.

Sędziowali: Radzik i Pyrskała

Kary: 8 - 12 min.

Widzów: 800

Podhale: B. Kapica Wajda, Tolvanen, Różański, Koski, Worwa Jaśkiewicz, Kolusz, Wielkiewicz, Neupauer, Słowakiewicz Hovinen, Mrugała, Sammalmaa, Zapała, Michalski Moksunen, Dutka, Wsół, D. Kapica, Siuty.

Zagłębie: Czernik Turon, Horzelski, Stoklasa, Butsenko, Luka Akimoto, Podsiadło, Piotrowski, Kozłowski, Salamon Charousek, Działo, Jaskólski, Rutkowski, Bernacki Pavuk, Gniewek, Stojek, Sikora, Jarosz.