Aktualności

#aktualności #Zaglebie #phl

 3.02.2019

Unia w play off. Zagłębie powalczy o utrzymanie

To nie była niedziela Zagłębia. Sosnowiczanie głównie poprzez fatalną postawę na początku meczu przegrali walkę o play-off.

Spotkanie fatalnie rozpoczęli zawodnicy Zagłębia, którzy w piątej minucie przegrywali już trzema bramkami. Pierwsza z nich padła już w 28 sekundzie, a Radziszewskiego strzałem z niebieskiej linii pokonał Jakub Saur. Trafienie zostało uznane po analizie wideo, gdyż sosnowiczanie zgłaszali gola strzelonego łyżwą. Chwilę później Radziszewski musiał wyciągnąć krążek ze swojej bramki po strzale Iiro Vehmanena. Hokeiści Zagłębia niemal natychmiastowo stanęli przed szansą zdobycia kontaktowej bramki, lecz leżącego na lodzie już Michała Fikrta nie zdołał pokonać Błażej Salamon. W odpowiedzi gospodarze wyprowadzili dwójkową kontrę, po której Peter Tabaček wpisał się na listę strzelców. W 15 minucie premierowej odsłony powinna paść pierwsza bramka dla Zagłębia jednak Tomáš Káňa z metra trafił wprost w Fikrta. Trzy bramki przewagi pozwoliły gospodarzom kontrolować przebieg meczu.


W drugiej tercji mimo trzybramkowej straty podopieczni Marcina Kozłowskiego częściej zagrażali bramce rywala. W 25 minucie meczu do bezpańskiego krążka pozostawionego przez obrońców Unii dopadł Łukasz Rutkowski, lecz jego strzał nad bramkę wybił Fikrt. Minutę później w sytuacji sam na sam znalazł się Andrej Themár jednak przegrał swój najazd z Radziszewskim. W 28 minucie bliski szczęścia z drugiej strony tafli był Adam Jaskólski lecz z bliska uderzył wprost w bramkarza. Tuż po wznowieniu sosnowiczanie przeprowadzili akcję, po której padła pierwsza bramka dla Zagłębia. Po strzale Łukasza Podsiadło krążek przed siebie odbił Fikrt, lecz przy dobitce Tomasza Kozłowskiego był już bezradny. Dwie minuty później krążek do sosnowieckiej bramki nogą skierował Juha Kiilholma, lecz trafienie słusznie nie zostało zaliczone po ponownej analizie wideo. W 34 minucie hokeiści Zagłębia ponownie wykorzystali liczebną przewagę, a gola po uderzeniu z niebieskiej linii zdobył David Turoň Na minutę przed końcem tercji z kontrą wyjechał Káňa lecz był zbyt wolny względem powracających defensorów i oddał jedynie lekki strzał w stronę bramki.


Ostatnia odsłona nie przyniosła kolejnych trafień dla Zagłębia, które nie było w stanie skutecznie wykończyć swoich szans. Na domiar złego w 47 minucie Patryk Malicki pomknął lewą stroną tafli i pięknym strzałem mówiąc potocznie zerwał pajęczynę z bramki "Radzika". Na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry do siatki mógł jeszcze trafić Themár, lecz krążek po jego strzale odbił się od słupka. Trzy minuty później szkoleniowiec Zagłębia nie mając nic do stracenia wycofał bramkarza, a to chwilę później wykorzystał Jan Daneček kierując krążek do pustej bramki.

Tym samym Unia pokonując Zagłębie zagwarantowała sobie awans do ćwierćfinału gdzie już czeka na nią GKS Katowice. Sosnowiczanom pozostaje walka o utrzymanie z drużynami Polonii Bytom, Orlika Opole i Naprzodu Janów.

Unia Oświęcim Zagłębie Sosnowiec 5:2 (3:0, 0:2, 2:0)

1:0 - Jakub Šaur - Andrej Themár, Iiro Vehmanen (00:28),
2:0 - Iiro Vehmanen - Juha Kiilholma (02:24),
3:0 - Peter Tabaček - Martin Przygodzki, Juha Kiilholma (04:50),
3:1 - Tomasz Kozłowski - Łukasz Podsiadło (26:50, 5/4),
3:2 - David Turoň - Tomáš Káňa, Filip Stoklasa (34:00, 5/4),
4:2 - Patryk Malicki - Sebastian Kowalówka, Kamil Paszek (51:17),
5:2 - Jan Daneček - Sebastian Kowalówka, Kamil Paszek (57:39),

Sędziowali: Przemysław Kępa, Tomasz Radzik (główni) Paweł Kosidło, Wiktor Zień (liniowi).
Minuty karne: 10-6.
Strzały: 38-22. 
Widzów: ok. 1800.

Unia: Fikrt Vehmanen, Šaur (2); Tabaček, Kiilholma, Themár Bezuška (4), König; Adamus, Trandin, Przygodzki A. Kowalówka (2), Maciejewski; Piotrowicz (2), Daneček, S. Kowalówka oraz Paszek i Malicki.


Zagłębie: Radziszewski Turoň,  Pavúk; Stoklasa, Káňa, Luka Akimoto, Podsiadło (2); T. Kozłowski, Słaboń, Salamon Charousek, Działo; Butsenko (2), Rutkowski, Bernacki Horzelski,  Stojek, Sikora, A. Jaskólski (2).