Aktualności

#aktualności #Zaglebie

 27.09.2019

Porażka mimo dobrej gry

Nie było niespodzianki w piątkowym pojedynku w Oświęcimiu. Mimo momentami dobrej gry hokeiści Zagłębia Sosnowiec przegrali z Re-Plast Unią Oświęcim 1:4. Jedynego gola dla sosnowiczan zdobył Siemion Garszyn.

Pierwsza tercja dzisiejszego meczu toczona była pod dyktando gospodarzy, którzy już w trzeciej minucie mogli wyjść na prowadzenie. Potężne uderzenie Jakuba Saura zdołał wybronić jednak Rafał Radziszewski. Trzy minuty później w klarownej sytuacji znalazł się Anatolij Protasenja, który niepilnowany przez nikogo z przeciwnej drużyny nie zdołał uderzyć czysto trafić w krążek. Napór miejscowych przyniósł trafienie w 14 minucie meczu, a szybkim strzałem liczebną przewagę wykorzystał Protasenja. Sosnowiczanie groźnie bramce rywala zagrozili tak naprawdę dopiero na pięć minut przez końcem premierowej odsłony, jednak guma po mocnym strzale Kamila Charouska minął lewy słupek bramki. W ostatnich sekundach wynik próbował jeszcze zmienić Matej Cunik, lecz trafił wprost w bramkarza Unii.


Na początku drugiej odsłony już na jej początku błąd zmiany w Zagłębiu powinien wykorzystać Martin Przygodzki, jednak przegrał swoją sytuację sam na sam z Radziszewskim. W 22 minucie na tablicy wyników pojawił się remis za sprawą Siemiona Garszyna, ten wykończył wygrany bulik przez Roberta Korczochę i posłał krążek przy słupku. Strzelona bramka całkowicie odmieniła podopiecznych Marcina Kozłowskiego, którzy częściej i śmielej atakowali bramkę strzeżoną przez Clarke'a Saundersa. W 29 minucie po jednej z akcji w bramce znalazł się napastnik Unii, który poturbował Radziszewskiego. Na szczęście doświadczony bramkarz nie zgłaszał potrzeby zmiany i rozgrzewający się Michał Czernik pozostał w boksie. Na minutę przed końcem drugiej tercji Zagłębie powinno wyjść na prowadzenie lecz po uderzeniu Tomasza Kozłowskiego z najbliższej odległości krążek tylko odbił się od poprzeczki.


W trzeciej tercji zgromadzeni kibice zobaczyli tzw. szarpaną grę w szczególności w jej pierwszych minutach, gdzie żadna z drużyn nie potrafiła zmienić aktualnego wyniku. W 47 minucie scenariusz spotkania odmienił ponownie Protasenja, który z bliska trafił w Radziszewskiego, a chwilę później zdołał dobić swój strzał. Zagłębie najdogodniejszą szansę na doprowadzenie do remisu miało w 56 minucie, lecz po składnej akcji Dominik Nahunko trafił w słupek. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry sosnowiczanie zaryzykowali grą bez bramkarza, co bardzo szybko wykorzystał Andrej Themár. Wynik meczu chwilę później ustalił Protasenja pokonując Radziszewskiego po indywidualnej kontrze.


Re-Plast Unia Oświęcim Zagłębie Sosnowiec 4:1 (1:0, 0:1, 3:0)

1:0 - Anatolij Protasenja - Aleksiej Trandin, Peter Bezuška (12:36, 5/4),
1:1 - Siemion Garszyn - Robert Karczocha (22:10),
2:1 - Anatolij Protasenja -  Peter Bezuška (46:07),
3:1 - Andrej Themár - Miroslav Zaťko (58:44, 5/6, do pustej bramki)
4:1 - Anatolij Protasenja - Patrik Luža (59:23),


Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Maciej Pachucki (główny) Maciej Byczkowski, Szymon Urbańczyk (liniowi).
Minuty karne: 0-10.

Strzały: 39-32.

Wznowienia: 37-27.

Widzów: 1900.


Unia: Saunders Pretnar, Wanacki; Koblar, Kalan, Themár Luža, Bezuška; Przygodzki, Trandin, S. Kowalówka Zaťko, Šaur; Krzemień, Wanat, Protasenja   P. Noworyta, M. Noworyta; Prusak, Dudkiewicz, Malicki.


Zagłębie: Radziszewski (2) Podsiadlło, Charousek, Bernacki, Bucenko (2), Stoklasa Cunik, Horzelski (2); Kozłowski, Słaboń, Salamon Kaluža, Triasunow (2); Oriechin, Karczocha, Garszyn Działo; Sikora (2), Nahunko, Jaskólski oraz Stojek.