HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie #phl

 18.10.2019

Tylko jeden punkt...

To, że niewykorzystane sytuacje się mszczą mówi potoczne powiedzenie. Dzisiaj o jego znaczeniu przekonali się hokeiści Zagłębia Sosnowiec, którzy mimo dominacji w pojedynku z Podhalem Nowy Targ zainkasowało tylko jeden punkt.

Osiem sekund zabrakło podopiecznym Marcina Kozłowskiego do tego, by cieszyć się z szóstego zwycięstwa z rzędu. Wtedy właśnie Tomáš Franek skierował krążek do siatki Rafała Radziszewskiego grając w liczebnej przewadze oraz dodatkowo bez bramkarza. Wcześniej sosnowiczanie przez większość czasu dominowali na lodzie. Wynik meczu w 11 minucie otworzył Michał Bernacki, który wykorzystał zamieszanie pod bramką rywala i szybkim strzałem skierował krążek do bramki. Warto wspomnieć, że Zagłębie w tym momencie grało z przewagą jednego zawodnika. Sosnowiczanie podwyższyli swoje prowadzenie w 35 minucie, gdy po wymianie krążka przez kilku zawodników Przemysława Odrobnego pokonał Daniił Oriechin. Wcześniej w sytuacji sam na sam znalazł się Tomasz Kozłowski, jednak trafił wprost w bramkarza Podhala. W drugiej odsłonie Zagłębie przeważało na lodzie jednak nie było w stanie pokonać Odrobnego, który raz po raz wyłapywał próby Zagłębia. Tercję zakończyło uderzenie Oriechina, po którego strzale krążek odbił się od słupka.


Goście w 51 minucie mogli zmniejszyć dystans do rywala, lecz strzał Macieja Sulki zdołał wybronić Radziszewski. Chwilę później bramkarz miejscowych musiał wyciągnąć krążek ze swojej bramki, gdyż gola kontaktowego zdobył Emil Švec. Po strzale Sulki krążek odbił się od stojącego przed bramką Nikity Bucenko wprost pod patkę Czecha, który skierował go do siatki. Na ponad trzy minuty przed końcem meczu awarii uległ zegar Stadionu Zimowego i hokeiści obu drużyn musieli przez dłuższą chwilę poczekać na naprawę usterki.


- Awarii uległa tablica, na której odliczany był czas. Najpierw chcieliśmy poczekać, aż zostanie szybko naprawiona, a dopiero później podjęta została decyzja o odliczaniu pozostałego czasu na stoperze przekazał -  jeden z głównych arbitrów tego meczu, Sebastian Kryś.


Przerwa mimo, że miały ją oba zespoły lepiej wpłynęła na gości, którzy wyrównali w ostatniej minucie meczu. Kilka sekund wcześniej losy spotkania mógł rozstrzygnąć Robert Korczocha lecz mimo indywidualnej kontry nie zdołał skierować krążka do pustej bramki, przy asekuracji jednego z defensorów gości.

W dogrywce swoje szanse miały oba zespoły, Zagłębie mogło zakończyć ją po akcjach Filipa Stoklasy i Oriechina. W drużynie gości sytuacji sam na sam nie wykorzystał natomiast Švec. Na 52 sekundy przed końcem dodatkowego czasu gry sposób na pokonanie Radziszewskiego znalazł Bartłomiej Neupauer, po którego strzale z najbliższej odległości krążek wtoczył się do bramki.

W dzisiejszym spotkaniu w szeregach Zagłębia Sosnowiec zadebiutował Damian Tyczyński, który przekonał do siebie sztab szkoleniowy sosnowiczan i podpisał kontakt z zespołem.


Zagłębie Sosnowiec - KH Podhale Nowy Targ 2:3 po dogrywce (1:0, 1:0, 0:2 - 0:1)

1:0 Michał Bernacki - Siemion Garszyn, Daniił Oriechin (11:13, 5/4)
2:0 Daniił Oriechin - Siemion Garszyn, Robert Karczocha (34:30)
2 :1 Emil Švec - Maciej Sulka (50:49)
2:2 Tomáš Franek - Emil Švec (59:52, 6/4)
2:3 Bartłomiej Neupauer - Emil Švec, Maciej Sulka (64:08)

Sędziowali: Sebastian Kryś, Maciej Pachucki (główni) - Grzegorz Cytawa, Dawid Mazur (liniowi)
Minuty karne: 2-18
Strzały: 42-34
Widzów: 800

Zagłębie: Radziszewski (Czernik n/g) - Działo, Cunik; Kozłowski, Bucenko, Stoklasa - Kaluža, Triasunow; Oriechin, Karczocha, Garszyn - Charousek, Podsiadło; Bernacki, Tyczyński, Nahunko (2) - Jerassow, Horzelski; Salamon, Stojek, Jaskólski.

Podhale (2): Odrobny (B. Kapica n/g) Suominen, Seed; Jenčík, Willick, Wielkiewicz (10) Chaloupka, Kamienieu; Švec, Dziubiński, Worwa Mrugała, Sulka; Franek (2), Neupauer (2), Siuty Wsół; Słowakiewicz, Nättinen, Pettersson (2).