HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie

 27.10.2019

Unia lepsza w każdym elemencie

Własny lód nie przyniósł kolejnych punktów. W dzisiejszym pojedynku Zagłębie Sosnowiec przegrało z Re-Plast Unią Oświęcim 3:6.

Dzisiejszy mecz fatalnie rozpoczęli sosnowiczanie, którzy już w trzeciej minucie przegrywali jedną bramką. Grając z przewagą jednego zawodnika Gregor Koblar zagrał krążek wzdłuż bramki, a Andrej Themár skierował go obok interweniującego bramkarza Zagłębia. Chwilę później Unia mogła prowadzić już dwoma bramkami, lecz strzał z backhandu Aleksiej Trandina zdołał wybronić Rafał Radziszewski. Zagłębie groźnie zaatakowało dopiero w 10 minucie meczu, jednak strzał Michała Działo parkanem do boku zbił Clarke Saunders. W odpowiedzi trzy minuty później Sebastian Kowalówka huknął pod poprzeczkę nie dając szans Radziszewskiemu. Tuż po wznowieniu z krążkiem pod bramkę rywala przedarł się Marcin Horzelski, lecz uderzył wprost w Saundersa. Na trzy minuty przed końcem premierowej odsłony Anatolij Protasenja znalazł się w sytuacji sam na sam z  Radziszewskim, który zatrzymał rosłego napastnika. Tercję zakończyła kontaktowa bramka dla Zagłębia. Na listę strzelców wpisał się Filip Stoklasa, po którego strzale krążek przebił się przez łapaczkę bramkarza gości.

Stoklasa mógł bardzo szybko doprowadzić do wyrównania na początku drugiej tercji, lecz nie zdołał czysto trafić w krążek będąc w klarownej sytuacji. Chwilę później hokeiści z Oświęcimia powiększyli swoje prowadzenie, a guma po potężnym uderzeniu Koblara wpadła do siatki mimo interwencji bramkarza Zagłębia. Dziesięć minut później kontaktowego gola podczas liczebnej przewagi zdobył Robert Korczocha, który strzałem z metra wykorzystał liczebną przewagę. Trafienie uskrzydliło Zagłębie, które szybko starało doprowadzić do wyrównania, lecz żadna z prób nie wpłynęła na zmianę wyniku podczas drugiej tercji.

Na początku trzeciej odsłony Unia w ostatniej sekundzie przewagi skierowała krążek do bramki strzelcem Sebastian Kowalówka. Pięć minut później po stracie krążka przez jednego z zawodników Zagłębia dwójkową kontrę przeprowadzili goście, a na listę strzelców wpisał się Dariusz Wanat. Na trzy minuty przed końcem meczu sosnowiczanie mogli zmniejszyć dystans do rywala, jednak nie potrafili pokonać Saundersa mimo podwójnej przewagi. Manewr ten udał się dopiero chwilę później, a osłabienie jednego zawodnika na bramkę zamienił Dominik Nahunko. Wynik meczu w ostatniej minucie ustalił Patrik Luža, który skierował krążek do pustej już bramki.


Przed Zagłębiem niemal tydzień przerwy od ligowych rozgrywek. Kolejnym rywalem sosnowiczan w przyszłą niedzielę będzie Naprzód Janów.


Zagłębie Sosnowiec Re-Plast Unia Oświęcim 3:6 (1:2, 1:1, 1:3)


0:1 - Andrej Themár - Gregor Koblar, Klemen Pretnar (02:02, 5/4),

0:2 - Sebastian Kowalówka - Aleksiej Trandin (12:14),

1:2 - Filip Stoklasa - Marek Kaluža (19:28),

1:3 - Gregor Koblar - Klemen Pretnar (23:44, 5/4),

2:3 - Robert Korczocha - Błażej Salamon, Daniił Oriechin (33:32, 5/4),

2:4 - Sebastian Kowalówka - Peter Bezuška (41:43, 5/4),

2:5 - Dariusz Wanat - Anatolij Protasenja (46:43),

3:5 - Dominik Nahunko - Filip Stoklasa, Damian Tyczyński (57:31, 5/4),

3:6 - Patrik Luža - Klemen Pretnar, Clarke Saunders (59:13, 5/6, do pustej).

Sędziowali: Robert Długi, Włodzimierz Marczuk (główni) Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz (liniowi).

Minuty karne: 8-8.

Strzały: 39-28.

Widzów: ok. 500.

Zagłębie: Radziszewski Cunik (2), Działo; T. Kozłowski, Bucenko, Stoklasa (2) Kaluža, Podsiadło; Oriechin, Korczocha, Garszyn Horzelski, Triasunow; Bernacki (2), Tyczyński, Nahunko Khoperia; Jarosz, Salamon, Stojek (2), Jaskólski.

Re-Plast Unia: Saunders Wanacki (2), Pretnar; Koblar, Kalan, Themár Bezuška, Luža; S. Kowalówka (2), Trandin, Przygodzki Zaťko, Šaur (2); Protasenja, Wanat, Malicki M. Noworyta (2), P. Noworyta; Piotrowicz, Krzemień, Raška.