HokejPiłka nożna

Aktualności

#wywiad #Zaglebie

 1.11.2019

Damian Tyczyński: Nie odczuwam presji

Damian Tyczyński mimo, że dołączył do drużyny Zagłębia Sosnowiec w połowie października znakomicie odnalazł się w zespole. Napastnik swoją grą udowodnia, że warto stawiać na młodych zawodników.

Jak podsumujesz ostatni ligowy pojedynek?


Damian Tyczyńki: W meczu z Unią przespaliśmy pierwszą tercję, a dodatkowo mówiąc potocznie dobiły nas kary. Nie można powiedzieć, że nie mieliśmy swoich szans, gdyż stwarzaliśmy sytuacje jednak zabrakło wykończenia. Widać, że w tym sezonie liga jest wyrównana i w każdym meczu może być zaskakujący wynik.


Dołączyłeś do drużyny niedawno. Nie było problemu z aklimatyzacją?


Mimo, że dołączyłem do drużyny w trakcie sezonu to czuje się bardzo dobrze w zespole. Atmosfera w Zagłębiu jest bardzo fajna. Cieszę się, że tu jestem i ze swojej strony mogę obiecać, że dam z siebie wszystko.


Wcześniej występowałeś w młodzieżowych drużynach na Słowacji?


Tak, przez cztery poprzednie lata grałem w słowackich drużynach młodzieżowych. Trzy spędziłem Spisskiej Nowej Wsi, zaś w poprzednim sezonie trafiłem do młodzieżowej drużyny Popradu. Niestety kontuzja w pierwszym meczu play-off wykluczyła mnie z dalszej walki najważniejszej części sezonu. Tak naprawdę po urazie rehabilitowałem się bardzo długo i stąd też tak późno dołączyłem do drużyny.


Zauważasz różnicę między polską i słowacką ligą?


Nie mogę powiedzieć za bardzo nic na temat różnic seniorskiej ligi na Słowacji i w Polsce, gdyż ja grałem na szczeblu młodzieżowym. Co prawda trenowałem też z pierwszą drużyną Popradu, lecz nie dostałem szansy gry. Mogę jedynie porównać ligę juniorską z polską seniorów i tu zawsze będzie widać różnicę.

Odczuwasz jakąś presję grając z doświadczonymi, starszymi zawodnikami w jednej piątce?



Nie odczuwam żadnej presji i swobodnie podchodzę do występów w Zagłębiu. Wiadomo, że każdy zawodnik wychodząc na lód chce wygrać swój mecz ale nie można za bardzo się denerwować. Jeżeli za bardzo się chce, to często nic z tego nie wychodzi.

Tydzień przerwy od ligi pozwolił Wam nabrać sił po tym meczowym maratonie?


Graliśmy dużo spotkań i ta przerwa na pewno dobrze nam zrobi. Jest to czas regeneracji. Powoli myślimy już o niedzielnym spotkaniu, które będziemy chcieli wygrać.