HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie

 22.11.2019

Przegrana na własne życzenie

Trwa negatywna passa hokeistów Zagłębia Sosnowiec. W piątkowy wieczór sosnowiczanie przegrali w wjazdowym pojedynku z Comarch Cracovią 3:5.

To już trzecia z rzędu porażka podopiecznych Marcina Kozłowskiego, którzy ponownie mimo optycznej przewagi zjechali z lodu z zerowym dorobkiem punktowym. Dodatkowo hokeiści Zagłębia ponownie wykazali niemoc strzelecką podczas liczebnych przewag, gdy losy meczu mogły się jeszcze odmienić na ich korzyść. Nasi hokeiści po raz kolejny w tym sezonie stracili bramkę już w pierwszej minucie meczu. Ondrej Mikula wykorzystał nieprzygotowanie do gry jednego z zawodników Zagłębia i po solowej akcji pokonał Radziszewskiego. Radość w boksie gospodarzy trwała jednak krótko bowiem trzy minuty później do wyrównania doprowadził Damian Tyczyński, który w zamieszaniu podbramkowym ostatni dotknął krążka. Premierowa odsłona zakończyła się jednak prowadzeniem miejscowych, gdyż liczebną przewagę na gola szybko zamienił Mateusz Rompkowski.


Na początku drugiej odsłony do remisu doprowadził Filip Stoklasa, który huknął w okienko wykorzystując nagranie Tyczyńskiego. Młody zawodnik sam również ponownie wpisał się na listę strzelców w 43 minucie strzelając przy słupku. W 46 minucie na tablicy wyników ponownie pojawił się remis, gdyż zza zasłony Radziszewskiego pokonał Bartłomiej Bychawski. Dwie minuty później Cracovia ponownie wyszła na prowadzenie, a po rozklepaniu defensywy Zagłębia krążek do pustej już bramki skierował Aleš Ježek. Po tej bramce sosnowiczanie stanęli przed niebywałą szansą doprowadzenia do wyrównania, jednak nie potrafili oni wprowadzić krążka do tercji rywala podczas gry w podwójnej przewadze. Dodatkowo na dwie minuty przed końcem meczu grając w liczebnym osłabieniu gola przypieczętowującego wygraną "Pasów" zdobył Michal Vachovec.


Warto wspomnieć, że w szeregach defensywy Zagłębia wystąpił dzisiaj Błażej Salamon, który mimo że jest napastnikiem to zaprezentował się lepiej od niektórych obrońców. Jedynym plusem dzisiejszego wyjazdu sosnowiczan były nowe parkany "Radzika" z herbem naszego klubu.


Comarch Cracovia - Zagłębie Sosnowiec 5:3 (2:1, 0:2, 3:0)

1:0 Ondrej Mikula - Marek Tvrdoň (00:36)
1:1 Damian Tyczyński - Dominik Nahunko, Filip Stoklasa (03:39)
2:1 Mateusz Rompkowski - Damian Kapica, Michal Vachovec (18:08, 5/4)
2:2 Filip Stoklasa - Damian Tyczyński, Błażej Salamon (24:59)
2:3 Damian Tyczyński - Filip Stoklasa, Nikita Bucenko (33:21, 5/4)
3:3 Bartłomiej Bychawski - Damian Kapica (46:43)
4:3 Aleš Ježek - Marek Tvrdoň, Ondrej Mikula (49:57)
5:3 Michal Vachovec - Damian Kapica (57:49, 4/5)

Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Paweł Pomorzewski (główni) - Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz (liniowi)
Minuty karne: 14-8
Strzały: 38-33
Widzów: 400

Cracovia: R. Kowalówka (Hebda n/g) - Jáchym (2), Musioł; Mikula, Ježek, Tvrdoň - Kruczek (2), Bychawski; Bepierszcz, Vachovec (2), Kapica (2) - Rompkowski, Gula (4); Drzewiecki, Bryniczka (2), Gajor - Dąbkowski, Štebih; Kamiński, Bezwiński, Brynkus.

Zagłębie: Radziszewski (Kotuła n/g) - Cunik, Khoperia; Nahunko, Tyczyński, Stoklasa - Triasunow, Kaluža; Oriechin, Karczocha (2), Garszyn (2) - Podsiadło, Charousek; Kozłowski, Bucenko, Dubinin - Sikora, Salamon; A. Jaskólski (2), Stojek, Bernacki (4).