HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie #phl

 2.12.2019

Dramat w Toruniu

Zagłębie Sosnowiec w dramatycznych okolicznościach przegrało w Toruniu tracąc bramkę na dziesięć sekund przed końcową syreną.

Pierwsze minuty dzisiejszego spotkania należały do gospodarzy, jednak żadna tych akcji nie przyniosła bramki. Zagłębie pierwszy celny strzał oddało w trzeciej minucie meczu, lecz krążek po uderzeniu Błażeja Salamona pewnie wyłapał Patrik Spěšný . W 10 minucie grając w liczebnej przewadze zakotłowało się pod bramką sosnowiczan. Gospodarze sygnalizowali bramkę, lecz po analizie wideo okazało się, że krążek nie przekroczył linii bramkowej. Problemu z uznaniem trafienia dwójka głównych arbitrów nie miała chwilę później, a po szybkiej kontrze Rafała Radziszewskiego pokonał Artom Sadrietdinow. Sosnowiczanie dość szybko mogli doprowadzić do wyrównania jednak próbę Kamila Charouska i strzał z bliska Michała Bernackiego zdołał wyłapać Spěšný. Najbliższy wyrównania był w 19 minucie Wiaczesław Triasunow, lecz uderzył w spojenie toruńskiej bramki.


Druga tercja toczyła się pod dyktando Zagłębia, które w 25 minucie doprowadziło do wyrównania. Strzelcem gola okazał się Robert Korczocha, który upadając wystrzelił w stronę bramki pokonując Spěšnego. Dwie minuty później gospodarze ponownie mogli wyjść na prowadzenie jednak Adrian Jawroski z najazdu huknął wprost w Radziszewskiego. W 33 minucie zakotłowało się pod bramką Zagłębia, a zawodnicy zaczęli powalać się niczym zapaśnicy. Efektem przepychanek były kary, oraz przewaga Zagłębia. W niej sfaulowany został Damian Tyczyński przez co przez ponad półtorej minuty nasi zawodnicy grali w podwójnej przewadze. W 35 minucie Zagłębie po raz pierwszy w dzisiejszym meczu wyszło na prowadzenie. Zdobywcą bramki okazał się dobrze znany toruńskiej publiczności Siemion Garszyn, który z bliska pokonał Spěšnego w liczebnej przewadze.


Ostatnie dwadzieścia minut regulaminowego czasu gry lepiej zaczęli miejscowi, którzy dążyli do remisu. Jewgenij Jeremienko w 42 minucie mógł doprowadzić do wyrównania, jednak z bliska trafił w Radziszewskiego. Pięć minut później drużyna Zagłębia została ukarana karą mniejszą za nadmierną ilość graczy na lodzie. Przypomnijmy, że w ostatnich trzech spotkaniach to przewinienie powtarza się w naszym zespole nagminnie. Liczebna przewaga już po minucie kary dała zawodnikom z Torunia wyrównanie, a mocnym uderzeniem z niebieskiej linii krążek do bramki skierował Jegor Fieofanow. Dwie minuty później Zagłębie mogło wyjść na prowadzenie jednak Bernacki z metra w zamieszaniu pod bramką uderzył w słupek. Decydująca o losach spotkania okazała się akcja z ostatniej minuty meczu gdy Fieofanow urwał się zawodnikom Zagłębia i wpakował krążek przy słupku. Niestety sosnowiczanie po raz drugi w tym sezonie przegrywają w fatalnych okolicznościach mecz w Toruniu.


KH Energa Toruń - Zagłębie Sosnowiec 3:2 (1:0, 0:2, 2:0)

1:0 - Artiom Sadrietdinow - Dienis Sierguszkin (11:57)
1:1 - Robert Karczocha (25:02)
1:2 - Siemion Garszyn - Damian Tyczyński, Robert Karczocha (34:23, 5/4)
2:2 - Jegor Fieofanow - Jewgienij Jeriomienko, Jegor Szkodienko (47:39, 5/4)
3:2 - Jegor Fieofanow - Artiom Sadrietdinow, Dienis Sierguszkin (59:50)

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek, Mariusz Smura (główni) - Grzegorz Cudek, Artur Hyliński (liniowi)
Strzały: 31 - 25.
Minuty karne: 14 (w tym 10 min. za niesportowe zachowanie dla Artioma Sadrietdinowa) - 12.
Widzów: 1112.


Energa: Spěšný - Kozłow, A. Jaworski; Dołęga, Fraszko, Kalinowski - Szkodienko, Jeriomienko; Sadrietdinow, Fieofanow, Sierguszkin - Gribieniuk, Smirnow; Wołżankin, J. Jaworski, Olszewski - Gazda, Skólmowski; Mazurkieiwcz, Naparło, Minge.

Zagłębie: Radziszewski - Cunik, Salamon; Nahunko, Tyczyński, Stoklasa - Kaluža, Triasunow; Oriechin, Karczocha, Garszyn - Działo, Charousek; Kozłowski, Bucenko, Bernacki - Khoperia, Horzelski; Sikora, Stojek, Jaskólski.