HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie #phl

 6.12.2019

Piękny mikołajkowy prezent

Na duży wór prezentów zasłużyli dzisiaj hokeiści Zagłębia Sosnowiec. W wyjazdowym spotkaniu podopieczni Marcina Kozłowskiego pokonali Re-Plast Unię Oświęcim 5:4.

Podczas dzisiejszego spotkania w Oświęcimiu miała miejsce akcja "Teddy Bear Toss" podczas , której po pierwszym golu dla gospodarzy na lodzie wylądowało kilkaset pluszowych maskotek. Miejscowi kibice rzucili na lód pluszaki w jedenastej minucie pojedynku po bramce Miroslava Zatko, który dobił strzał Gregora Koblara. Zagłębie celnie odpowiedziało cztery minuty później, a podanie Roberta Karczochy zza bramki szybkim uderzeniem wykończył Siemion Garszyn. Radość w boksie sosnowiczan trwała jednak tylko dwie minuty, gdyż po stracie krążka przed własną bramką przez Filipa Stoklasę mocnym strzałem Rafała Radziszewskiego pokonał Patryk Malicki. Premierowa odsłona zakończyła się jednak remisem, gdyż w 19 minucie do wyrównania doprowadził Tomasz Kozłowski, który przejechał wzdłuż bramki i lekkim strzałem pokonał Sebastiana Lipińskiego.


Na początku drugiej tercji Zagłębie po raz pierwszy w dzisiejszym meczu wyszło na prowadzenie. Po strzale z niebieskiej linii Mateja Cunika, krążek zaskoczył Lipińskiego. Trzy minuty później na tablicy wyników ponownie pojawił się remis, a strzałem z backhandu Radziszewskiego zaskoczył Aleksiej Trandin. Ten sam zawodnik mógł w 28 minucie meczu wpisać się ponownie na listę strzelców, lecz nie zdołał wykorzystać rzutu karnego, który pewnie wybronił Radziszewski. Bramkarz Zagłębia skapitulował jednak w 32 minucie spotkania przepuszczając uderzenie Andreja Themara. Odpowiedź Zagłębia była niemal natychmiastowa bowiem w przeciągu minuty krążek przy słupku do bramki skierował Marek Kaluža. Wynik tercji mógł jeszcze zmienić w ostatniej minucie Koblar, lecz krążek po jego strzale podczas gry w liczebnym osłabieniu odbił się od poprzeczki.


Dużo więcej szczęścia na początku trzeciej odsłony miał Nikita Bucenko, który z bliska wpakował krążek między parkanami bramkarza miejscowych. Na trzy minuty przed końcem meczu guma znalazła się w bramce Zagłębia, lecz będący blisko Sebastian Kryś trafienia nie uznał wskazując gola strzelonego łyżwą. W ostatniej minucie gospodarze wycofali bramkarza, lecz to nie wpłynęło na zmianę wyniku i to sosnowiczanie mogli się cieszyć z trzech punktów.


Re-Plast Unia Oświęcim Zagłębie Sosnowiec 4:5 (2:2, 2:2, 0:1)

1:0 - Miroslav Zaťko - Gregor Koblar (11:32, 5/4),

1:1 - Siemion Garszyn - Robert Karczocha, Matej Cunik (15:44),

2:1 - Patryk Malicki - Adrian Prusak (17:35),

2:2 - Tomasz Kozłowski (18:47),

2:3 - Matej Cunik - Kamil Sikora (22:39),

3:3 - Aleksiej Trandin - Peter Bezuška (25:28),

4:3 - Andrej Themár - Dariusz Wanat (32:34),

4:4 - Marek Kaluža - Siemion Garszyn, Daniił Oriechin (33:04),

4:5 - Nikita Bucenko - Tomasz Kozłowski, Matej Cunik (43:27, 5/4).

Sędziowali: Marcin Polak, Sebastian Kryś (główny) Dariusz Pobożniak, Piotr Matlakiewicz (liniowi).

Minuty karne: 10-4.

Strzały: 33-26.

Widzów: 1700.

Unia: Lipiński Zaťko, Pretnar; Koblar, Kalan, S. Kowalówka (2) Šaur, Bezuška; Piotrowicz, Trandin (4), Przygodzki Luža, Wanacki; Protosenja (2), Wanat, Themár M. Noworyta, P. Noworyta; Prusak, Raška, Malicki (2).

Trener: Nik Zupančič.

Zagłębie: Radziszewski Cunik, Horzelski; Salamon, Nahunko, Stoklasa Kaluža, Triasunow; Oriechin, Karczocha, Garszyn Działo, Charousek; T. Kozłowski (2), Bucenko, Bernacki Sikora, Dubinin (2), Stojek oraz A. Jaskólski.

Trener: Marcin Kozłowski.