HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie #phl

 3.01.2020

W Nowym Roku bez uroku

Niestety w pierwszym pojedynku rozegranym w 2020 roku hokeiści Zagłębia przegrali z JKH GKS Jastrzębie 3:7.

Sosnowiczanie do dzisiejszego spotkania przystąpili bez zawodników, którzy w przerwie świątecznej rozstali się z drużyną Błażeja Salomona i Nikity Bucenko.


W grze Zagłębia podobnie jak w minionym roku można by powiedzieć, że nie zmieniło się zbyt wiele gdyż podobnie jak we wcześniejszych pojedynkach podopieczni Marcina Kozłowskiego stracili bramkę już na samym początku. Po stracie krążka przez Marcina Horzelskiego, który bodikiem został zaatakowany przez rywala w sytuacji "dwa na zero" znaleźli się Radosław Sawicki z Radosławem Nalewajką. Krążek ostatecznie do bramki skierował ten pierwszy pokonując Rafała Radziszewskiego z najbliższej odległości. Minutę później bramkarz Zagłębia popisał się kapitalną obroną po silnym uderzeniu Mārisa Jassa. Chwilę później zagotowało się pod naszą bramką, lecz krążek ostatecznie nie przekroczył linii bramkowej. Pod koniec premierowej odsłony Zagłębie przez ponad minutę grało w podwójnej przewadze, jednak żaden ze strzałów nie zagroził Ondrejowi Raszce. Bramkarz jastrzębian czyste konto zachował jednak tylko do ostatniej minuty premierowej odsłony gdyż wtedy strzałem z niebieskiej linii dość szczęśliwie pokonał go Kamil Charousek.


Na początku drugiej tercji gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie, a Radziszewskiego z bliska pokonał Patryk Matusik. W odpowiedzi przed szansą na doprowadzenie do wyrównania stanął Jakub Blanik, lecz przegrał pojedynek sam na sam z Raszką. Dużo więcej szczęścia w 32 minucie meczu miał za to Jass, który wykorzystał liczebną przewagę swojej drużyny i błąd zmian w wykonaniu Zagłębia. Podopieczni Marcina Kozłowskiego w 34 minucie zmniejszyli dystans do rywala, a dwójkową akcję na gola zamienił Kamil Sikora. Radość w boksie Zagłębia trwała jednak krótko bowiem niecałą minutę później krążek z bliska do bramki przekierował Nalewajka. Wynik tercji ustalił Dominik Paś, który dobił strzał kolegi z drużyny.



W trzeciej trzeciej tercji jako pierwsi celnie swoją akcję wykończyli hokeiści z Sosnowca, a na listę strzelców wpisał się Siemion Garszyn. Miejscowi odpowiedzieli dwoma trafieniami. Najpierw strzałem zza bulika Radziszewskiego pokonał Henrich Jabornik, a wynik meczu strzałem z bliska ustalił Jass.


JKH GKS Jastrzębie - Zagłębie Sosnowiec 7:3 (1:1, 4:1, 2:1)

1:0 Radosław Sawicki - Radosław Nalewajka (02:57)
1:1 Kamil Charousek - Robert Karczocha, Michał Bernacki (19:13, 5/4)
2:1 Patryk Matusik - Artem Iossafov, Tomasz Kulas (23:13)
3:1 Māris Jass - Radosław Sawicki, Henrich Jabornik (31:19, 5/4)
3:2 Kamil Sikora - Jakub Blanik (34:17)
4:2 Radosław Nalewajka - Radosław Sawicki, Māris Jass (35:16, 5/4)
5:2 Dominik Paś - Māris Jass, Dominik Jarosz (35:29)
5:3 Siemion Garszyn - Robert Karczocha, Michał Bernacki (43:19)
6:3 Henrich Jabornik - Mikko Virtanen, Artem Iossafov (51:24)
7:3 Māris Jass - Łukasz Nalewajka, Tomasz Kulas (59:17)

Sędziowali: Michał Baca, Paweł Pomorzewski (główni) - Michał Majkut, Rafał Noworyta (liniowi)
Minuty karne: 18-2 (w tym 10 min. dla Mārisa Jassa za niesportowe zachowanie)
Strzały: 45-28
Widzów: 600

JKH: Raszka (Marek n/g) - Matusik, Górny; R. Nalewajka, Wałęga, Sawicki - Jabornik, Auvinen (4); Kasperlík (2), Virtanen, Iossafov - Jass (12), Radzieńciak; Jarosz, Paś, Ł. Nalewajka - Gimiński, Michałowski; Pelaczyk, Kulas, Chorążyczewski.

Zagłębie: Radziszewski (Czernik n/g) - Horzelski, Kaluža; Oriechin, Tyczyński, Stoklasa - Cunik, Charousek; Garszyn, Karczocha, Nahunko - Podsiadło, Khoperia; Bernacki, Blanik, Kozłowski - Działo, Triasunow; Stojek, Dubinin, Sikora (2).