HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie #phl

 5.01.2020

Na Trzech Króli pusto w puli

Fatalny występ sosnowieckiego Zagłębia. W niedzielę podopieczni Marcina Kozłowskiego przegrali z sąsiadem w tabeli KH Energą Toruń 2:6.

Pierwsza tercja nie przyniosła żadnej bramki mimo, że obie drużyny wypracowały sobie okazje. Już na samym początku wynik mógł otworzyć Artiom Sadrietdinow jednak huknął obok prawego słupka bramki Zagłębia. Miejscowi najdogodniejszą akcję przeprowadzili pięć minut później, jednak Daniił Oriechin z metra posłał krążek nad poprzeczką.


Wynik spotkania w 23 minucie otworzył Damian Tyczyński, który wraz z Dominikiem Nahunko przeprowadził szybką kontrę. Sosnowiczanie swoje prowadzenie utrzymali do 29 minuty, bowiem wtedy krążek zza zasłony w okienko posłał Bartosz Fraszko. Kolejne minuty drugiej odsłony ukazały fatalną postawę miejscowych, którzy w przeciągu minuty stracili dwie bramki grając z przewagą jednego zawodnika! Szybkim katem sosnowiczan okazał się Michał Kalinowski, który najpierw wykorzystał samotną kontrę, a chwilę później wykończył dwójkowy atak. Miejscowi dość szybko zdobyli kontaktowego gola, a szybki najazd Jakuba Blanika wykończył Tomasz Kozłowski. Radość z bramki Zagłębia trwała jednak krótko gdyż trzydzieści sekund później Radziszewskiego ponownie pokonał Kalinowski, który tym samym ustrzelił hat-tricka. Wynik tercji ustalił Dienis Sierguszkin, po którego strzale krążek po Radziszewskim wtoczył się do bramki. Bierność, a w zasadzie brak defensywy Zagłębia rozwścieczył Radzika, który po tej akcji zjechał do boksu, a między słupkami zastąpił go Michał Czernik.

W ostatniej tercji padła tylko jedna bramka, a jej strzelcem okazał się ponownie Kalinowski. Warto wspomnieć, że trafienie zostało uznane po analizie wideo.


Tym samym w pojedynku dwóch drużyn walczących o awans do ósemki bliżej na tą chwilę są hokeiści z Torunia.

- Nie da się grać hokeja bezkontaktowego. Zawodnicy muszą iść za sobą jak w ogień, bez wzajemnego zaufania nie będzie drużyny  -  powiedział krótko po meczu trener Zagłębia Sosnowiec, Marcin Kozłowski.


Zagłębie Sosnowiec - KH Energa Toruń 2:6 (0:0, 2:5, 0:1)



1:0 - Damian Tyczyński - DominikNahunko, Marek Kaluža (22:42)
1:1 - Bartosz Fraszko - Dominik Olszewski (28:38)
1:2 - Michał Kalinowski - Bartosz Fraszko (35:01, 4/5)
1:3 - Michał Kalinowski - Bartosz Fraszko (36:11, 4/5)
2:3 - Tomasz Kozłowski - Jakub Blanik, Łukasz Podsiadło (36:33)
2:4 - Michał Kalinowski - Bartosz Fraszko (37:03)
2:5 - Dienis Sierguszkin - Jegor Fieofanow (38:03)
2:6 - Michał Kalinowski - Dmitrij Kozłow (47:12, 5/4)

Sędziowali: Paweł Breske, Paweł Kosidło (główni) - Andrzej Nenko, Kamil Korwin (liniowi)
Strzały: 31-43
Minuty karne: 18 - 10.
Widzów: 800.

Zagłębie: Radziszewski(od 38.30 Czernik) - Kaluža, Triasunow; Nahunko, Tyczyński, Stoklasa - Cunik, Khoperia; Garszyn, Karczocha, Oriechin - Charousek, Podsiadło; Kozłowski, Sikora, Bernacki - Jaskólski, Horzelski; Stojek, Dubinin, Blanik.

KH Energa: Spěšný - Kozłow, Skólmowski; Sadrietdinow, Fieofanow, Sierguszkin - Zieliński, A. Jaworski; Kalinowski, Fraszko, Wołżankin - Griebieniuk, Smirnow; J. Jaworski, Szkodienko, Minge oraz Gazda, Jeriomienko, Olszewski.