HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie #phl

 12.01.2020

Kolejna porażka to brzmi już jak fraszka

Siódmą porażkę z rzędu mają na swoim koncie hokeiści Zagłębia Sosnowiec. Dzisiaj na własnym lodzie sosnowiczanie ulegli Re-Plast Unii Oświęcim 1:4.

Już na samym początku dzisiejszego pojedynku Zagłębie mogło wyjść na prowadzenie, jednak Filip Stoklasa nie zdołał opanować krążka przy bramce przeciwnika. Wynik spotkania w siódmej minucie meczu otworzył Gregor Koblar, który przekierował do bramki uderzenie Klemena Pretnara. Chwilę później bliski podwyższenia prowadzenia gości był Luka Kalan, lecz krążek po jego mocnym strzale minął bramkę strzeżoną przez Michał Czernika.



Na początku drugiej tercji Jakub Šaur huknął z wysokości bulika, a krążek odbił się od słupka bramki sosnowiczan. W 35 minucie Šaur padł na lód po nagraniu jednego z hokeistów Zagłębia i przez dłuższą chwilę nie mógł zjechać z lodu. Okazało się, że zawodnik Unii dostał krążkiem na wysokości skroni co całkowicie go zamroczyło. Po chwili w asyście lekarzy Czech zjechał do szatni. W ostatniej minucie drugiej odsłony bliski doprowadzenia do remisu był Stoklasa, lecz krążek po jego strzale odbił się od poprzeczki.


W 44 minucie meczu krążek ponownie odbił się od stelażu bramki, a prowadzenie swojego zespołu mógł podwyższyć Łukasz Krzemień. Chwilę później z kontrą wyruszył Stoklasa, który nie zdołał pokonać Clarke'a Saundersa. W odpowiedzi Martin Przygodzki szybko strzelił w stronę bramki, a krążek przeleciał obok łapaczki Czrnika do siatki. Trzy minuty później było już 0:3 bowiem nagranie zza bramki Aleksieja Trandina na gola zamienił Radek Meidl. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry goście prowadzili już czterema bramkami, a dwójkową akcję wykorzystał Patryk Malicki. Wynik spotkania, honorowym trafieniem na minutę przed końcem ustalił Damian Tyczyński.


- Mecz był podobny do tego w Gdańsku. Przy jednobramkowej stracie nie zdołaliśmy wykorzystać trójkowej akcji, a chwilę później straciliśmy kolejnego gola. To w zasadzie wpłynęło na dalsze losy tego spotkania  - powiedział krótko po meczu trener Zagłębia Sosnowiec, Marcin Kozłowski.

Zagłębie Sosnowiec Re-Plast Unia Oświęcim 1:4 (0:1, 0:0, 1:3) 

0:1 - Gregor Koblar - Klemen Pretnar, Miroslav Zaťko (06:55),

0:2 - Martin Przygodzki - Aleksiej Trandin, Radek Meidl (44:47),

0:3 - Radek Meidl - Aleksiej Trandin (47:49),

0:4 - Patryk Malicki - Dariusz Wanat, Andrej Themár (49:04),

1:4 - Damian Tyczyński - Dominik Nahunko, Filip Stoklasa (59:00),

Sędziowali: Mateusz Krzywda, Włodzimierz Marczuk (główni) - Maciej Byczkowski, Grzegorz Cytawa (liniowi).

Minuty karne: 8-4.

Strzały: 17-36 (3-9, 4-16, 10-11)

Widzów: ok. 400.

Zagłębie: Czernik - Kaluža, Kowalenko (2); Nahunko, Tyczyński, Stoklasa Cunik (2), Khoperia; Sikora, Blanik (2), Kozłowski - Podsiadło, Charousek (2); Bernacki, Stojek, Citok oraz Działo, Horzelski i Jaskólski.

Trener: Marcin Kozłowski

Unia: Saunders Zaťko (2), Pretnar; Koblar, Kalan, S. Kowalówka Šaur, Bezuška; Meidl, Trandin, Przygodzki Luža, Wanacki; Malicki, Wanat, Themár P. Noworyta, M. Noworyta; Piotrowicz, Krzemień, Raška (2).

Trener: Nik Zupančič.