HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie

 16.02.2020

Ostatnie spotkanie w sezonie

Porażką z GKS Tychy sezon 2019/2020 zakończyli dzisiaj hokeiści Zagłębia Sosnowiec. Sezon, który niestety nie należał do udanych.

Przypomnijmy, że przed jego startem działacze Zagłębia zapowiadali walkę o szóstkę, następnie o ósemkę lecz żaden z tych planów nie został wykonany bowiem sosnowiczanie kończą sezon na dziewiątym miejscu.

Już przed dzisiejszym meczem wiadome było, że dla Zagłębia będzie to ostatni pojedynek zaś tyszanie pewni byli pierwszego miejsca po sezonie zasadniczym.

Mimo optycznej przewagi w pierwszej tercji gości jako pierwsi krążek do bramki rywala skierowali hokeiści Zagłębia. Zdobywcą bramki był Marek Kaluža, który przymierzył pod poprzeczkę nie dając żadnych szans Kamilowi Lewartowskiemu.  Do wyrównania cztery minuty później doprowadził Michael Cichy, który wykorzystał podanie zza bramki i szybkim strzałem pokonał Michała Czernika. Tercja zakończyła się prowadzeniem gości bowiem w 19 minucie meczu po szybkiej kontrze w liczebnym osłabieniu dwójkową akcję wykończył Filip Komorski.

W drugiej tercji ponownie jak w premierowej garstka najwierniejszych kibiców zobaczyła ponownie trzy bramki, a dwie pierwsze należały do tyszan. Podopieczni Krzysztofa Majkowskiego zdobyli je w przeciągu trzydziestu sekund. Najpierw szybką akcję strzałem w długi róg wykończył Cichy, a chwilę później podanie zza bramki Adama Bagińskiego na gola zamienił Jarosław Rzeszutko. Wynik tercji ustalił  Andrej Dubinin, który w zamieszaniu pod bramką Lewartowskiego zdołał wcisnąć krążek za linię bramkową.

Ostatnia tercja przyniosła tylko jedno trafienie dla miejscowych. Na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry podczas gry w podwójnej przewadze na listę strzelców ponownie wpisał się  Kaluža. Wynik chwilę później mógł jeszcze zmienić Gleb Klimienko, lecz krążek po jego silnym uderzeniu odbił się od poprzeczki. W ostatnich sekundach meczu zakotłowało się pod bramką gości, a Filip Stoklasa niczym zapaśnik powalił na lód Aleksandra Jeronau.

W najbliższy piątek rozpoczną się play-offy. Niestety bez udziału drużyny Zagłębia Sosnowiec.

Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 2:4 (1:2, 1:2, 1:0)

1:0 - Marek Kaluža - Filip Stoklasa (11:36),
1:1 - Michael Cichy - Alexander Szczechura, Christian Mroczkowski (15:54),
1:2 - Filip Komorski - Mateusz Gościński (18:53, 4/5),
1:3 - Michael Cichy - Alexander Szczechura, Christian Mroczkowski (35:01),
1:4 - Jarosław Rzeszutko - Adam Bagiński, Patryk Kogut (35:32),
2:4 - Andrej Dubinin - Danił Kulikow, Kamil Sikora (37:55, 5/4),
3:4 - Marek Kaluža - Michał Bernacki, Kamil Charousek (53:22, 5/3).

Sędziowali: Paweł Meszyński, Patryk Kasprzyk (główni) - Wiktor Zień, Daniel Lipiński (liniowi).
Strzały: 31-55.
Minuty karne: 18 - 26.
Widzów: 200

Zagłębie Sosnowiec: Czernik - Kaluža (4), Kowalenko; Bernacki, Kozłowski (2), Stoklasa (6) - Działo, Khoperia; Blanik, Citok, Dybaś - Podsiadło, Charousek (2); Kulikow, Dubinin, Sikora (4) - Luszniak, Domogała; Piotrowski, Stojek, Jarosz.
Trener: Marcin Kozłowski

GKS Tychy: Lewartowski - Novajovský, Jeronau (4); Klimienko, Truchno (2), Komorski (2) - Kotlorz, Tuhkanen (2); Witecki, Galoha (2), Jefimienko (2) - Kolarz, Bizacki (2); Szczechura (2), Cichy, Mroczkowski (2) - Pociecha, Gościński (2), Bagiński (2), Rzeszutko (2), Kogut.
Trener: Krzysztof Majkowski