Aktualności

#aktualności #ekstraliga #Zaglebie

 12.10.2018

Porażka z GKS Tychy. Hat-trick Káňy

Do ostatnich sekund o doprowadzenie do wyrównania dążyli hokeiści Zagłębia Sosnowiec, którzy ostatecznie przegrali z GKS Tychy 5:6. Trzy bramki w dzisiejszym spotkaniu zdobył Tomáš Káňa.

Pierwsza tercja fatalnie ułożyła się dla podopiecznych Marcina Kozłowskiego, bowiem w ósmej minucie goście prowadzili już trzema bramkami. Worek z bramkami w czwartej minucie otworzył Tomáš Sýkora, który wykorzystał podanie z lewej strony i pewnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans Rafałowi Radziszewskiemu. Prowadzenie gości pięknym strzałem z niebieskiej linii trzy minuty później podwyższył Bartłomiej Pociecha, który wykorzystał zasłonę swoich kolegów i posłał krążek obok zaskoczonego bramkarza Zagłębia. Tuż po wznowieniu goście przeprowadzili kolejną skuteczną akcję, a bramkę strzałem z bliska zdobył Filip Komorski. W 11 minucie bliski podwyższenia prowadzenia był Andrij Michnow, jednak jego indywidualną kontrę pewnie powstrzymał Radziszewski. W odpowiedzi podczas gry w liczebnym osłabieniu szybką kontrę wyprowadził Vladimir Luka, który wyłożył krążek do Káňi, a ten precyzyjnym strzałem w okienko nie dał szans bramkarzowi GKS Tychy.

Po przerwie na lodzie zobaczyliśmy zupełnie inne Zagłębie, które w przeciągu trzech minut zdołało doprowadzić do wyrównania. Kontaktowego gola  w 25 minucie zdobył Michał Bernacki, który wykorzystał podanie zza bramki Michała Działo i sprytnym lobem pokonał Kamila Lewartowskiego. Chwilę później do wyrównania doprowadził Tadeáš Jaroš, który stojąc przed bramką przekierował do siatki strzał Marka Kalužy. Goście po stracie bramki niemal przez pozostałą część tercji przeważali na lodzie czego efektem było trafienie Pociechy na 50 sekund przed końcem drugiej tercji.

W trzeciej tercji sosnowiczanie dążyli do wyrównania jednak akcję  Zagłębia skutecznie powstrzymywali tyscy defensorzy. Na domiar złego dla miejscowych w 50 minucie meczu fatalnie zachował się Marcin Horzelski, który po złamaniu kija rzucił trzonek w stronę krążka. Reakcja prowadzącego ten pojedynek Michała Bacy mogła być tylko jedna w takim przypadku rzut karny. Indywidualny najazd bezbłędnie wykorzystał  Michael Cichy. Tuż po wznowieniu gospodarze przeprowadzili szybką akcję, po której Káňa ponownie wpisał się na listę strzelców. Na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry podopieczni Andrieja Gusova przeprowadzili składną akcję i przy biernej postawie  obrońców Zagłębia ponownie podwyższyli prowadzenie. Wynik spotkania w końcówce ustalił Káňa, który tym samym zgromadził hat-tricka.

Warto wspomnieć, że w szeregach Zagłębia Sosnowiec zadebiutował dzisiaj piętnastoletni napastnik - Vasili Yerassov.

Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 5:6 (1:3, 2:1, 2:2)
0:1 Tomáš Sýkora - Filip Komorski, Andrij Michnow (03:53)
0:2 Bartłomiej Pociecha - Michael Cichy, Alexander Szczechura (07:23, 5/4)
0:3 Filip Komorski - Peter Novajovský, Tomáš Sýkora (07:59)
1:3 Tomáš Káňa - Vladimír Luka (15:10, 4/5)
2:3 Michał Bernacki - Michał Działo, Damian Słaboń (24:21)
3:3 Tadeáš Jaroš - Marek Kaluža, Vladimír Luka (28:25, 5/4)
3:4 Bartłomiej Pociecha - Alexander Szczechura, Gleb Klimienko (39:10, 5/4)
3:5 Michael Cichy (49:20, rzut karny)
4:5 Tomáš Káňa - Lukáš Martinka, Vladimír Luka (49:34, 5/4)
4:6 Tomáš Sýkora - Andrij Michnow, Filip Komorski (54:15)
5:6 Tomáš Káňa - Vladimír Luka, Tadeáš Jaroš (59:43, 5/4)

Sędziowali: Michał Baca (główny) - Rafał Noworyta, Szymon Urbańczyk (liniowi)
Minuty karne: 12-10
Strzały: 40-50
Widzów: 800

Zagłębie: Radziszewski (Czernik n/g) - Działo, Charousek; Bernacki (2), Słaboń (2), T. Kozłowski - Martinka, Kaluža; Luka, Káňa (2), Jerassow - Horzelski (4), Podsiadło; A. Jaskólski, Rutkowski (2), Jarosz - Duszak, Domogała; Pędraś, Jaroš, Gniewek.
 

GKS Tychy: Lewartowski (Murray n/g) - Pociecha, Ciura; Sýkora, Komorski, Michnow - Bryk, Bizacki; Gościński (4), Rzeszutko, Bagiński - Kotlorz, Novajovský; Klimienko (2), Cichy, Szczechura - Dorofiejew, Kolarz (2); Kogut, Galant, Witecki.