HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie

 6.12.2020

Z Torunia z punktem

Po piętnastu pojedynkach bez punktów dzisiaj hokeiści Zagłębia wywalczyli jedno oczko w Toruniu. Podopieczni Grzegorza Klicha mimo dobrej postawy przegrali ostatecznie po rzutach karnych.

Wbrew pozycjom jakie zajmują w ligowej tabeli oba zespoły na lodzie toczony był wyrównany pojedynek. Obie drużyny stwarzały zagrożenia pod bramką rywala, a o traconych golach decydowały głównie indywidualne błędy.

Wynik spotkania w szóstej minucie meczu mógł otworzyć Michał Bernacki, który minął dwóch rywali ale ostatecznie uderzył wprost w bramkarza miejscowych. Chwilę później gospodarze przez ponad minutę rozgrywali krążek w podwójnej przewadze czego efektem była bramka Artioma Osipowa. Rosjanin ponownie mógł wpisać się na listę strzelców w ostatniej minucie pierwszej tercji, jednak krążek po jego strzale odbił się od poprzeczki.

Na początku drugiej odsłony grając w osłabieniu Zagłębie doprowadziło do wyrównania. Po akcji i nagraniu krążka przez Rusłana Baszyrowa remis sosnowiczanom dał Michaił Syrojeżkin. W 25 minucie meczu zakotłowało się pod bramką Cody'ego Portera jednak żaden z zawodników gospodarzy nie zdołał skierować krążka do siatki. W odpowiedzi po solowej akcji z backhandu Mateusza Studzińskiego próbował pokonać Kamil Sikora lecz krążek pewnie wybronił młody bramkarz toruńskiej drużyny. Wynik tercji mógł jeszcze zmienić Osipow, lecz krążek z linii bramowej wybił jeden z zawodników Zagłębia.

Rosyjski napastnik wpisał się jednak na listę strzelców w 43 minucie meczu, gdy stojąc bez obstawy posłał krążek do bramki obok przemieszczającego się Portera. Minutę później było już 3:1 dla miejscowych bowiem sytuację sam na sam wykorzystał Gleb Bondaruk. Dystans do rywala na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry zmniejszył Iwan Rybczik, który wykorzystał podanie Tomasza Kozłowskiego i przymierzył przy słupku. Trzynaście sekund później Zagłębie doprowadziło do wyrównania, a niegroźny strzał zza bulika Andreja Dubinina do bramki przepuścił Studziński. Koleje minuty i dogrywka nie wyłoniła zwycięzcy więc na Tor-Torze potrzebne były rzuty karne. Te lepiej wykorzystali miejscowi strzelając trzy gole. Dla Zagłębia trafił tylko Baszyrow.

Punkt zdobyty w dzisiejszym spotkaniu spowodował, że Zagłębie opuściło ostatnie miejsce w tabeli mając lepszy stosunek bramkowy od Stoczniowca Gdańsk.

KH Energa Toruń - Zagłębie Sosnowiec 4:3 k. (1:0, 0:1, 2:2, d. 0:0, k. 3:1)

1:0 - Artiom Osipow - Jegor Fieofanow, Dienis Sierguszkin (06:02, 5/3),
1:1 - Michaił Syrojeżkin - Rusłan Baszyrow, Michał Naróg (21:04, 4/5),
2:1 - Artiom Osipow - Dienis Sierguszkin, Siergiej Kuzniecow (43:06),
3:1 - Gleb Bondaruk - Michaił Szabanow (44:38),
3:2 - Iwan Rybczik - Tomasz Kozłowski, Michał Bernacki (54:03),
3:3 - Andriej Dubinin - Aleksandr Rodionow, Imants Ļeščovs (54:19),
4:3 - Artiom Osipow (decydujący rzut karny).

Sędziowali: Paweł Kosidło, Sebastian Kryś (główni) Grzegorz Cudek, Jacek Szutta (liniowi).

Minuty karne: 1012.

Strzały: 38-32.  

Widzów: mecz rozgrywany bez udziału publiczności.

KH Energa: Studziński - Skólmowski (2), Szkodienko; Dołęga, K. Kalinowski, M. Kalinowski - Jaworski, Gusevas; Osipow, Fieofanow (2), Sierguszkin - Smirnow, Kuzniecow; Bondaruk, Czwanczikow, Szabanow (2) - Podsiadło (2), Kozłow; Saloranta (2), Rożkow, Jaakola.

Zagłębie: Porter - Ļeščovs, Rodionow; Nikiforow, Dubinin, Baszyrow - Syrojeżkin (4), Naróg; Bernacki, Kozłowski (2), Rybczik - Jākobsons, Luszniak; Kulas (2), Sikora, Smal (2) - Domogała (2), Khoperia; Bombardier, Blanik, Stojek.