HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności

 8.01.2021

Skuteczny GKS punktował Zagłębie

Jedna dobrze rozegrana tercja to zbyt mało, by myśleć o punktach w pojedynku z mistrzem Polski. Sosnowiczanie przegrali w Tychach 3:7.

Z przebiegu całego spotkania sosnowiczanie nie zasłużyli aż na tak wysoką porażkę. Pojedynek ułożyła pierwsza tercja, którą podopieczni Grzegorza Klicha przegrali 1:4. Wynik spotkania już w czwartej minucie otworzył Christian Mroczkowski, który niepilnowany wyjechał zza bramki i szybkim strzałem przy słupku pokonał Michała Czernika. Prowadzenie miejscowych w 12 minucie podwyższył Patryk Wronka, który w akcji "dwa na jeden" nie dał szans bramkarzowi Zagłębia Sosnowiec. Chwilę później było już 3:0 dla dzisiejszych gospodarzy. Podczas sygnalizowanej kary dla naszego zespołu krążek z bliska dobił Szymon Marzec. Dwie minuty później padła czwarta bramka dla miejscowych. Po strzale zza linii bulika Jesona Seeda krążek przepuścił Czernik. Wynik tercji w 19 minucie ustalił Aleksandr Vasiliew, który wpadł z gumą do bramki rywala.


Na kolejną bramkę w tym spotkaniu musieliśmy czekać aż do 31 minuty. Wtedy w zamieszaniu pod bramką GKS największym sprytem wykazał się Jakub Blanik, który posłał krążek do siatki. W odpowiedzi silnie huknął Martin Brycen, lecz krążek tylko odbił się od prawego słupka bramki Zagłębia. W kolejnej akcji przed szansą na zmniejszenie dystansu do rywala stanął Tomasz Kozłowski jednak z metra spudłował. Odsłona zakończyła się remisem bowiem podczas gry w liczebnej przewadze Wronka uderzył krążek przy słupku, a Czernik nie zdołał docisnąć go do ciała.


Na początku trzeciej tercji padła trzecia bramka dla Zagłębia. Jej strzelcem okazał się Imants Ļeščovs, który upadając zdołał jeszcze musnąć krążek w stronę bramki obok interweniującego Kamila Lewartowskiego. Mimo, że sosnowiczanie starali się gonić wynik to podopieczni Krzysztofa Majkowskiego zdobyli kolejnego gola. Radosław Galant w 55 minucie przejechał przed bramką i precyzyjnym strzałem posłał krążek pod poprzeczkę. Chwilę później Zagłębie stanęło przed kapitalną szansą na zmniejszenie prowadzenia miejscowych bowiem przez 120 sekund grało z przewagą dwóch zawodników. Niestety żadna z trzech prób nie przyniosła zmiany rezultatu, a na domiar złego powracający z ławki kar zawodnicy przeprowadzili akcję, po której padła siódma bramka strzelcem Bartłomiej Pociecha. Tym samym napastnik GKS Tychy przypieczętował zasłużone zwycięstwo nad Zagłębiem.


W trzeciej tercji na lodzie zabrakło Magnussa Jākobsonsa, który ze stłuczoną łydką musiał przedwcześnie zakończyć ten pojedynek.



GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec 7:3 (4:1, 1:1, 2:1)


1:0 Christian Mroczkowski - Jason Seed, Michael Cichy (04:36)

2:0 Patryk Wronka - Bartłomiej Jeziorski, Filip Komorski (11:46)

3:0 Szymon Marzec - Jean Dupuy, Patryk Wronka (13:15)

4:0 Jason Seed - Christian Mroczkowski, Mateusz Gościński (15:56)

4:1 Aleksandr Wasiljew - Rusłan Baszyrow, Jewgienij Nikiforow (17:28)

4:2 Jakub Blanik - Kamil Sikora, Tomasz Kozłowski (30:10)

5:2 Patryk Wronka - Bartłomiej Pociecha, Jarosław Rzeszutko (35:55, 5/4)

5:3 Imants Ļeščovs - Rusłan Baszyrow, Jewgienij Nikiforow (41:04)

6:3 Radosław Galant - Jakub Witecki, Kacper Gruźla (54:27)

7:3 Bartłomiej Pociecha - Radosław Galant (57:35)


Sędziowali: Michał Baca, Paweł Kosidło (główni) Sebastian Iwaniak , Jakub Śreniawski (liniowi).


Strzały: 43-23


Minuty karne: 16-16


Widzów: mecz rozgrywany bez udziału publiczności.



GKS Tychy: Lewartowski - Novajovský (2), Ciura; Jeziorski, Komorski, Wronka - Pociecha (4), Mesikämmen; Witecki, Galant (2), Gruźla - Martin (4), Seed; Gościński, Cichy, Mroczkowski - Krzyżek, Bizacki; Dupuy, Rzeszutko (2), Marzec.



Zagłębie: Czernik Khoperia, Rodionow; Nikiforow, Wasiljew (2), Baszyrow Syrojeżkin (6), Naróg; Smal (2), Dubinin, Rybczik Ļeščovs, Luszniak; Sikora (2), Kozłowski, Blanik (2) Jākobsons, Gniewek (2); Piotrowski, Rutkowski, Kulas.