HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie

 17.01.2021

Słaby weekend Zagłębia

Trzynaście straconych, jeden strzelony to statystyka bramkowa hokeistów Zagłębia podczas kończącego się weekendu. Po wysokiej, piątkowej porażce z JKH dzisiaj sosnowiczanie przegrali w Katowicach do zera.

Wynik 5:0 dla GKS Katowice nie do końca odzwierciedla jednak przebiegu spotkania bowiem sosnowiczanie w tym meczu również mieli kilkanaście szans. Mankamentem naszej drużyny była jednak skuteczność, a dokładniej jej brak.


Wynik spotkania już w drugiej minucie mógł otworzyć Andrej Dubinin, lecz nie zdołał trafić w krążek odbity przez bramkarza gospodarzy. W odpowiedzi Szymon Skrodziuk posłał krążek minimalnie nad lodem, a ten odbił się od słupka bramki strzeżonej przez Michała Czernika. Bramkarz Zagłębia nie miał jednak szczęścia w 12 minucie meczu, gdy po indywidualnej akcji pokonał go Filip Starzyński. Dwie minuty później miejscowi podwyższyli swoje prowadzenie, a bierność defensywy Zagłębia wykorzystał Maciej Kruczek, który z bliska wpakował krążek do siatki. Na minutę przed końcem pierwszej tercji wynik mógł jeszcze zmienić Grzegorz Pasiut, lecz jego najazd podczas rzutu karnego powstrzymał Czernik.


Początek drugiej tercji lepiej rozpoczęli gospodarze, a po silnym strzale Miika Franssili zadźwięczał słupek sosnowiczan. Kolejne minuty dość zaskakująco należały do Zagłębia, które tej przewagi nie potrafiło zamienić na bramkę. Bliski szczęścia był Aleksandr Wasiliew, lecz uderzył w poprzeczkę. To, że niewykorzystane sytuację się mszczą sosnowiczanie przekonali się dość szybko bowiem Mikael Kuronen z bliska strzelił na bramkę, a chwilę później dobił swoją próbę.


W trzeciej odsłonie katowiczanie przez prawie dwie minuty grali w podwójnej przewadze, którą zamienili na bramkę. Strzałem z ostrego kąta precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę popisał się Andriej Stiepanow. Wynik meczu na dwie minuty przed końcem spotkania ustalił Mateusz Adamus pokonując Czernika uderzeniem z backhandu.



- Stworzyliśmy dzisiaj bardzo dużo dobrych sytuacji, których niestety nie wykorzystaliśmy. Przegraliśmy poprzez gry w osłabieniach, popełnialiśmy zbyt dużo kar. Brakło skuteczności, by ten mecz wyglądał inaczej. Nie nawiązaliśmy walki  - podsumował pojedynek trener Zagłębia Sosnowiec, Grzegorz Klich.


GKS Katowice Zagłębie Sosnowiec 5:0 (2:0, 1:0, 2:0)


1:0 Filip Starzyński (11:45)

2:0 Maciej Kruczek Andriej Stiepanow, Grzegorz Pasiut (12:15, 5/4)

3:0 Mikael Kuronen Patryk Krężołek, Jyri Marttinen (35:45, 5/4)

4:0 Andriej Stiepanow Bartosz Fraszko, Grzegorz Pasiut (46:32, 5/3)

5:0 Mateusz Adamus Jyri Marttinen, Kamil Paszek (57:32)




Sędziowali: Michał Baca, Paweł Kosidło (główni) Maciej Byczkowski, Grzegorz Cytawa  (liniowi)

Minuty karne: 12 26 (w tym 10 min. dla Szymona Luszniaka za niesportowe zachowanie)

Strzały: 49-25

Widzów: Bez udziału publiczności


GKS: Šimboch (Miarka n/g) Kruczek (2), Zieliński; Fraszko, Pasiut (2), Stiepanow Marttinen (6), Franssila; Krężołek, Wanat, Kuronen (2) Andersons, Liamin; Michalski, Starzyński, Nahunko Paszek; Skrodziuk, Mularczyk, Adamus.



Zagłębie: Czernik (Kotuła n/g) Khoperia, Rodionow; Nikiforow (4), Wasiljew (2), Baszyrow (2) Syrojeżkin, Domogała (4); Smal, Dubinin, Rybczik Ļeščovs, Luszniak (12); Sikora (2), Kozłowski, Blanik Opiłka, Gniewek; Piotrowski, Rutkowski, Kulas.