HokejPiłka nożna

Aktualności

#aktualności #Zaglebie

 13.09.2020

Pierwszy punkt Zagłębia

W pierwszym spotkaniu przed własną publicznością hokeiści sosnowieckiego Zagłębia przegrali po dogrywce z GKS Katowice 2:3.

Mimo porażki w przeciągu całego spotkania podopieczni Grzegorza Klicha zaprezentowali się bardzo dobrze zacierając piątkową porażkę z JKH.

Jako pierwsi sposób na pokonanie bramkarza rywali znaleźli zawodnicy z Katowic, gdy grając w podwójnej przewadze otworzyli wynik meczu. Do siatki trafił Mika Franssila, który huknął z pierwszego krążka wykańczając "zamek". Trzy minuty później równie pięknym strzałem popisał się Adam Domogała, który "zerwał pajęczynę" z bramki Juraja Šimbocha i na tablicy świetlnej pojawił się remis. Warto wspomnieć, ze wcześniej pięściarski pojedynek stoczyli Mikołaj Łopuski i Magnuss Jākobsons. Dla pierwszego było to równoznaczne z karą meczu, zawodnik Zagłębia otrzymał natomiast podwójną karę mniejszą za ostrość w grze. 

Zagłębie po raz pierwszy w niedzielnym meczu na prowadzenie wyszło w 24 minucie gdy Dominik Nahunko przymierzył zza linii bulika i szybkim strzałem nie dał szans bramkarzowi "GieKSy". Trzy minuty później kapitan Zagłębia mógł ponownie wpisać się na listę strzelców, lecz krążek po jego uderzeniu tylko odbił się od słupka. Goście mogli wyrównać w 37 minucie spotkania, jednak po uderzeniu Jesse Rothla krążek odbił się od poprzeczki bramki strzeżonej przez Michała Czernika.


Przyjezdni do wyrównania doprowadzili jednak w 46 minucie meczu, a do wyrównania doprowadziła akcja stworzona przez eks-Zagłębiaków. Matej Cunik zagrał przed bramkę do Filipa Stoklasy, a ten technicznym strzałem pokonał Czernika. Kolejne minuty mimo szans po obu stronach nie przyniosły rozstrzygnięcia więc zwycięzcę wyłonić musiała dogrywka.

Mimo szansy i gry w liczebnej przewadze na początku sosnowiczanom nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, a na domiar złego na 23 sekundy przed końcem dogrywki podopieczni Grzegorza Klicha stracili bramkę. Grzegorz Pasiut posłał krążek obok słupka, ten odbił się od bandy wpadając wprost pod kij Patryka Krężołka. Napastnik katowiczan dopełnił formalności i strzelił do odsłoniętej bramki dając swojej drużynie dodatkowy punkt.

Zagłębie Sosnowiec GKS Katowice 2:3 d. (1:1, 1:0, 0:1, 0:1 d.)

0:1  Miika Franssila  Bartosz Fraszko, Jesse Rohtla (4:52, 5/3),

1:1  Adam Domogała  Dominik Nahunko, Michał Domogała (8:07, 4/3),

2:1  Dominik Nahunko  Tomasz Kozłowski, Adam Domogała (23:58, 5/4),

2:2  Filip Stoklasa  Matej Cunik (45:57, 4/4),

2:3  Patryk Krężołek  Grzegorz Pasiut, Maciej Kruczek (64:37).

Zagłębie Sosnowiec: Czernik (Kotuła)  Kaščák, Khoperia; Kozłowski, A. Domogała, Baszyrow  Jākobsons, Syrojeżkin; Bernacki, Dubinin, Nahunko  Naróg, M. Domogała; Smal, Blanik, Kulas  Rutkowski, Luszniak, Citok, Stojek, Sikora.

GKS Katowice: Šimboch (Miarka)  Kruczek, Cunik; Krężołek, Pasiut, Stoklasa  Franssila, Krawczyk; Fraszko, Rohtla, Łopuski  Wajda, Andersons; Wanat, Starzyński, Michalski  Mularczyk, Zieliński; Skrodziuk, Adamus, Paszek.